Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słowacja. Pokaż wszystkie posty

21.4.09

Koniec Ivety Radičovej?

Iveta Radičová, kandydatka opozycji w niedawnych wyborach prezydenckich na Słowacji głosowała na dwie ręce. Posłanka Słowackiej Unii Demokratycznej i Chrześcijańskiej (SDKÚ), podczas dzisiejszego posiedzenia parlamentu oddała głos za siebie oraz za klubową koleżankę. Jak mówi, chciała jej tylko pomóc, ponieważ ta właśnie przedstawiała projekt ustawy i zapomniała zabrać swoją kartę do głosowania z miejsca tuż obok Ivety Radičovej.

Iveta Radicova, Iveta Radiczova, Iweta Radiczowa, Słowacja, Mikulasz Dzurinda, SDKU, Robert Fico, Gaszparowicz, kandydatka na prezydentaTo był błąd, żałuję tego - stwierdziła po ujawnieniu sprawy Iveta Radičová, ten błąd może oznaczać koniec jej kariery politycznej. [foto: SME]


Posłanka przyznała się do winy i zadeklarowała, że jest gotowa ponieść surową karę. "Jeśli tylko komisja dyscyplinarna podejmie taką decyzję, oczywiście złożę mandat". Głosowanie w tej sprawie zapadnie w czwartek.

Zgodnie ze słowackim prawem, komisja może nałożyć na posła karę w wysokości 5000 euro, upomnieniem, może też zaproponować parlamentowi, aby ten wezwał niepokornego posła do złożenia mandatu. To ostatnie rozwiązanie jest najbardziej prawdopodobne, ponieważ większość w komisji dyscyplinarnej ma niechętna Radičovej koalicja.

To czy, posłanka zastosuje się do wezwania parlamentu, czy nie, zależy tylko od niej. Za pozostanie w parlamencie nie grozi jej żadna kara.

Klubowi koledzy Radičovej prosili ją, aby pochopnie nie deklarowała gotowości odejścia z parlamentu, ta jednak stwierdziła, że nie zmieni zdania.

Niewłaściwe zachowanie Radičovej budzi tym większy niesmak, że podczas kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi obiecywała wprowadzenie nowych standardów do słowackiej polityki. Po pierwszej turze wyborów mówiła, że przyzwoitość w polityce to dla niej najważniejsza sprawa. Dziś, tę niekonsekwencję wytyka jej koalicja.

W niedawnych wyborach prezydenckich na Słowacji Iveta Radičová zajęła drugie miejsce i zdobyła blisko milion głosów. Przywróciła wówczas opozycji wiarę we własne siły i stała się jej główną twarzą. Już w trakcie wieczoru wyborczego zaczęto spekulować, że to ona, a nie Mikuláš Dzurinda, powinna poprowadzić opozycję do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Dziś jednak prawdopodobnie jej kariera w wielkiej polityce skończyła się.

Więcej na ten temat:
Ivan Gašparovič pozostanie prezydentem Słowacji
Przeczytaj cały artykuł.

5.4.09

Ivan Gašparovič pozostanie prezydentem Słowacji

Ivan Gašparovič wygrał drugą turę wyborów prezydenckich na Słowacji. Z wynikiem 55,5% głosów pokonał kandydatkę opozycji Ivetę Radičovą, którą poparło 44,5% wyborców.

słowacki prezydent, Ivan Gaszparovicz, wygrał wybory, Ropert Fico, Smer, kandydatka opozycji, Iveta Radiczova, Iveta Radicova, Milukas Dzurinda, SDKU, Bratysława, wybory prezydenckie na Słowacji, słowackie wybory prezydenckie, zwycięstwo, zwicięzcaPremier Robert Fico gratuluje zwycięstwa prezydentowi Ivanowi Gašparovičowi. Jak stwierdził dziś przewodniczący słowackiego parlamentu Pavol Paška, teraz koalicja będzie walczyć już tylko z kryzysem. [foto: hnonline.sk]

Zwycięstwo dotychczasowego prezydenta to dobra wiadomość dla rządzącej koalicji. Przez najbliższe pięć Gabinet Roberta Ficy może liczyć na to, że Gašparovič nie będzie się wtrącał w politykę rządu i współpraca na linii prezydent-premier będzie się układała harmonijnie. To właśnie prezydent obiecywał wyborcom, podkreślając jak ważna w polityce jest stabilność i spokój, zwłaszcza w czasie kryzysu. Przez ostatnie miesiące Gašparovič chwalił poczynania rządu, a premier odwdzięczał mu się, zapraszając na konferencje prasowe, na których wspólnie ogłaszali kolejne sukcesy wspólnej polityki. Gašparovič otwarcie stwierdził, że jego porażka byłaby porażką dla rządzącej partii SMER, dodał przy tym, że sam czuje się "jakby członkiem" SMER-u - ugrupowania, które wciąż przewodzi w sondażach. Kilka dodatkowych procent głosów zapewniła prezydentowi Słowacka Partia Narodowa (SNS) i jej kontrowersyjny przywódca Ján Slota. SNS bezpardonowo atakowała kandydatkę opozycji i popierających ją przedstawicieli mniejszości węgierskiej: "Nie możemy pozwolić, aby prezydenta wybrała nam bogata Bratysława i mniejszości narodowe!" - apelowali liderzy partii. Tak zwana "karta węgierska" stała się więc znów ważną kwestią na słowackiej scenie politycznej. Jedynym niezadowolonym w koalicyjnych szeregach jest Vladimír Mečiar, szef HZDS, od lat skłócony z Gašparovičem.

Iveta Radičová, która w tych wyborach startowała jako wspólna kandydatka opozycji nie chce mówić o przegranej. Ponad 44% głosów i poparcie blisko miliona Słowaków to nie porażka, ale "nowy początek". W przeciwieństwie do Gašparoviča, Radičová w trakcie tej kampanii uniezależniła się od swojego zaplecza politycznego i wyrasta na nową twarz opozycji. Jednym z głównych pytań wieczoru wyborczego było, czy będzie ubiegała się o fotel przewodniczącego SDKÚ-DS. Dziś siedzi w nim były premier Mikuláš Dzurinda i nic nie wskazuje na to, aby chciał go opuścić. Radičová konsekwentnie ucinała te spekulacje, nie ulega jednak wątpliwości, że opozycja nie może sobie pozwolić na zmarnowanie zdobytego przez nią poparcia. Dzisiejszy wynik jest dla słabej słowackiej opozycji bardzo silnym impulsem, ważnym tym bardziej, że po raz kolejny udało jej się zjednoczyć siły i przynajmniej na kilka miesięcy udało jej się odłożyć na bok partyjne waśnie. Czy w takim stanie uda jej się dotrwać do przyszłorocznych wyborów? Takiej pewności mieć nie można.

Rezultaty wyborów prezydenckich potwierdzają niezachwianą pozycję obozu premiera Roberta Ficy. Obok większości w parlamencie i stabilnego rządu, ma teraz wdzięcznego mu prezydenta. Ivan Gašparovič zdaje sobie sprawę, że gdyby premier wystawił swojego kandydata w tych wyborach, jego reelekcja nie byłaby taka pewna. Premier od lat jest najpopularniejszym politykiem w kraju, a na kierowany przez niego SMER chce głosować ok. 45% Słowaków. Partia ta jest niekwestionowanym faworytem wszystkich najbliższych wyborów.

Świadomy tej komfortowej sytuacji Robert Fico przypuścił dziś kolejny atak na niechętnych mu dziennikarzy. Gratulując zwycięstwa Gašparovičowi, stwierdził że przegranym tych wyborów jest słowacka prasa. Premier zapowiedział, że zajmie się tym tematem już w poniedziałek, tak aby dziennikarze jak najszybciej odpowiedzieli "za wszystkie te brudy, złośliwości, kłamstwa i zarzuty, którymi obrzucali kandydata na prezydenta, pana Gašparoviča".

Więcej o wyborach na Słowacji:
Dziś Słowacy wybiorą prezydenta
Nie chowaj babci dowodu!
Ivan Gašparovič zwyciezcą pierwszej tury wyborów prezydenckich na Słowacji
Obama ze Słowacji
Przeczytaj cały artykuł.

4.4.09

Dziś Słowacy wybiorą prezydenta

Blisko 4,3 miliony Słowaków dostało dziś prawo, aby zadecydować, czy prezydentem zostanie profesor socjologii Iveta Radičová, czy profesor prawa Ivan Gašparovič.


W pierwszej turze, zgodnie z oczekiwaniami wygrał Gašparovič, prezydent Słowacji od 2004 roku, który zdobył 46,7% głosów. Na Radičovą, którą w tych wyborach poparła opozycja, oddało głos 38,1% głosujących Słowaków. Taki wynik był sporym zaskoczeniem, bo przedwyborcze sondaże dawały Gašparovičowi nawet 20% przewagę nad oponentką.

Iveta Radiczova, Ivan Gaszparovicz, Iveta Radicova, Ivan Gasparovic, wybory na Słowacji, wybory, prezydent, prezydenckie, BratysławaW romskiej dzielnicy Koszyc frekwencja w pierwszej turze nie przekroczyła 2%. W ubiegłym tygodniu oboje kandydatów wysłało tam m.in. owoce, soki i chleb, aby przekonać ludzi do głosowania [foto: SITA]

W drugiej turze faworytem pozostaje Gašparovič, nikt jednak nie spodziewa się spektakularnego zwycięstwa. Jeśli wygra, to raczej niewielką różnicą głosów. Dobry wynik Ivety Radičovej w pierwszej turze zmobilizował jej sztab wyborczy i dał wiarę w zwycięstwo. Paradoksalnie, kandydatka opozycji jest w takiej samej sytuacji jak Gašparovič pięć lat temu. Wówczas nieoczekiwanie dobry wynik pozwolił mu przejść do drugiej tury, w której zdecydowanie pokonał Vladimíra Mečiara.

Głosowanie zakończy się o godzinie 22:00. Jeszcze tego samego dnia na specjalnie przygotowanej stronie www.volbysr.cz, słowacki Urząd Statystyczny opublikuje wstępne wyniki wyborów. Ostateczny wynik powinien być znany jutro nad ranem.

Więcej o wyborach na Słowacji:
Nie chowaj babci dowodu!
Ivan Gašparovič zwyciezcą pierwszej tury wyborów prezydenckich na Słowacji
Obama ze Słowacji
Prezydent, czy prezydentka?

Przeczytaj cały artykuł.

29.3.09

Nie chowaj babci dowodu!

Pięc dni zostało do drugiej tury wyborów prezydenckich na Słowacji. Mimo kilku spięć między obozami obojga kandydatów, zarówno obecny prezydent, popierany przez koalicję Ivan Gašparovič, jak i kandydatka opozycji Iveta Radičová apelują o to samo: przyjdźcie głosować!

Słowacja, wybory prezydenckie, Gaszparowicz, Gaszparovicz, Ivan Gasparovic, Iveta Radiczowa, Iveta Radicova, Iveta Radiczova, SDKU, Smer, Robert Fico, BratysławaDziękuję za zaufanie. Wasze głosy zadecydują w drugiej turze. - przekonuje z bilbordów Ivan Gašparovič. [foto: gasparovic.sk]

Frekwencja w pierwszej turze wyniosła 43,6%. Najwięcej głosów wrzucono do urn w Bratysławie i okolicach. W żadnym obwodzie wyborczym nie udało się jednak przekroczyć 50%. Padł natomiast inny rekord - w romskiej dzielnicy Koszyc, do urn poszło zaledwie 1,91% uprawnionych do głosowania.

Dlatego teraz kandydaci robią wszystko, aby zmobilizować swój elektorat. Iveta Radičová liczy między innymi na głosy młodych wyborców - 410 000 Słowaków ma możliwość wybrać prezydenta pierwszy raz w życiu, informuje słowacki Urząd Statystyczny. Nie jest to mała grupa, tym bardziej, że przewaga Gašparoviča w pierwszej turze wyniosła tylko 162 326 głosów.

Słowacja, wybory prezydenckie, Gaszparowicz, Gaszparovicz, Ivan Gasparovic, Iveta Radiczowa, Iveta Radicova, Iveta Radiczova, SDKU, Smer, Robert Fico, BratysławaZnajdź swojego "niegłosującego" i wygraj wybory! Każdy głos jest ważny! - wzywają z plakatu zwolennicy Ivety Radičovej. [źródło: mojaprezidentka.sk]

Przed decydującym głosowaniem coraz większą rolę zaczęła odgrywać tzw. "węgierska karta", czyli kwestia na kogo głosuje półmilionowa społeczność słowackich Węgrów. Mapa poparcia dla Ivety Radičovej wyraźnie pokazała, że w pierwszej turze wygrała w tych częściach Słowacji, gdzie większość stanowią właśnie Madziarzy. Ten fakt postanowili wykorzystać jej przeciwnicy i na południu Słowacji pojawiły się fałszywe ulotki, na których Iveta Radičová obiecuje słowackim Węgrom autonomię.

Oboje kandydatów stara się łagodzić sprawę i przekonuje, że zależy im na jak najlepszych stosunkach słowacko-węgierskich. W ich otoczeniu są jednak ludzie, którzy tych relacji nie ułatwiają. Obecnego prezydenta popiera Słowacka Partia Narodowa, której przewodniczący Ján Slota, kilka lat temu obiecał wysłanie czołgów na Budapeszt. Kandydatkę opozycji wspiera natomiast Partia Koalicji Węgierskiej, której wiceprzewodniczący Miklós Duray uważa stworzenia autonomii Węgrów na Słowacji za jeden ze swoich głównych celów politycznych.

Druga tura wyborów prezydenckich na Słowacji odbędzie się w sobotę, 4 kwietnia.
Przeczytaj cały artykuł.

21.3.09

Ivan Gašparovič zwycięzcą pierwszej tury wyborów prezydenckich na Słowacji

Iveta Radiczova, Ivan Gaszparovicz, Słowacja, Wybory prezydenckie na Słowacji, słowacki prezydent, kandydaci, głowa pańśtwaOstateczne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich na Słowacji [obrazek: sme.sk]

W drugiej turze wyborów, za dwa tygodnie, spotkają się obecny prezydent Ivan Gašparovič i kadnydatka opozycji Iveta Radičová. Wygrana Gašparoviča w pierwszej turze nie jest zaskoczeniem, ostateczne rezultaty pierwszej tury różnią się jednak poważnie od przedwyborczych sondaży. Popierany przez rządzącą koalicję Gašparovič osiągał w nich ponad 50% poparcie dystansując Ivetę Radičovą na 15-20 punktów procentowych. Ostatecznie różnica między nimi wyniosła tylko 8,7 punktów procentowych. Jak podkreślają słowaccy komentatorzy, w takiej sytuacji obecny prezydent nie może już być pewnym reelekcji. Tym bardziej, że jego przeciwniczka ma większe szanse na zdobycie głosów tych wyborców, którzy w pierwszym głosowaniu poparli mniej popularnych kandydatów opozycji.

Iveta Radičová najbardziej liczy na wyborców Františka Mikloška i Zuzany Martinákovej, niestety ich poparcie nie będzie automatyczne. Mikloško, legenda opozycji antykomunistycznej słynie z silnie konserwatywnych poglądów. Jego zwolennicy krytykują Radičovą za liberalny stosunek do aborcji i złe stosunki z częścią hierarchi kościelnej. František Mikloško ogłosił już, że nie zamierza namawiać swoich wyborców do poparcia któregokolwiek z kandydatów w drugiej turze.

Lepiej wygląda sytuacja z elektoratem Zuzany Martinákovej, szefowej liberalnego, pozaparlamentarnego Wolnego Forum (SF). Co prawda w trakcie kampanii wyborczej obie kandydatki nie szczędziły sobie słów krytyki, ale ich program w wielu kluczowych punktach jest zbieżny. W odpowiedzi na pytanie dziennika SME Martináková stwierdziła, że gdyby miała możliwość powołania urzędu wiceprezydenta, stanowisko to zaproponowałaby właśnie Ivecie Radičovej.

Frekwencja w pierwszej turze wyniosła 43,6%.

Więcej informacji na ten temat:
Obama ze Słowacji
Prezydent, czy prezydentka
Przeczytaj cały artykuł.

18.3.09

Obama ze Słowacji

Już w najbliższą sobotę Słowacy będą mogli zdecydować komu na kolejne pięć lat powierzyć najwyższy urząd w państwie. Największe szanse na wygraną ma dotychczasowy prezydent Ivan Gašparovič, na którego chce zagłosować 52,6% respondentów. W drugiej turze, do której prawdopodobnie dojdzie, spotka się on z Ivetą Radičovą, którą popiera 30,4% respondentów.

Gašparovič, startujący jako kandydat niezależny, swoją kampanię wyborczą buduje w dużej mierze w oparciu o popularność obecnego rządu i premiera. Robert Fico, najbardziej ceniony przez Słowaków polityk, z dnia na dzień, coraz bardziej angażuje się w kampanię prezydencką atakując kandydatkę opozycji. Za obecnym prezydentem opowiada się również koalicyjna Słowacka Partia Narodowa (SNS), na której czele stoi słynący z ostrych antywęgierskich wypowiedzi Jan Slota.

Iwan, Ivan, Gaszparowicz, Gasparoviv, Iweta, Radiczowa, Iveta Radicova, Iveta Radiczova, Słowacja, prezydent Słowacji, Bratysława, wybory prezydenckie na Słowacji"Razem dla Słowacji". Prezydent Gašparovič wspólnie z najpopularniejszym słowackim politykiem premierem Robertem Fico. [foto: sme.sk]

Tymczasem Iveta Radičová, zgromadziłą wokół siebie wszystkie partie opozycyjne: SDKÚ byłego premiera Mikuláša Dzurindy, Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny (KDH) oraz Partię Koalicji Węgierskiej (SMK). W trakcie kampanii stara się jednak uciec od bieżącej polityki i wzorem Baracka Obamy organizuje wielkie mitingi połączone z koncertami. Podobnie jak amerykański prezydent stara się także o poparcie lokalnych celebryt.

Spot wyborczy Ivety Radičovej wyświetlany w słowackiej telewizji.

Warto dodać, że hasło Dokážeme to! znaczy dokładnie to samo, co Yes, we can! Podobieństwa z kampanią prezydencką Baracka Obamy są więc aż nazbyt czytelne. W inny sposób przekłada się to jednak na sondaże.

Dla przypomnienia, poniżej umieszczamy pierwowzór:

Przeczytaj cały artykuł.

20.2.09

Prezydent, czy prezydentka?

Już za miesiąc, Słowacy będą wybierać nową głowę państwa. Kampania wyborcza wychodzi na ostatnią prostą.

O najwyższy urząd w państwie ubiega się siedem osób, ale tylko dwójka kandydatów może się poszczycić przynajmniej pięcioprocentowym poparciem w sondażach. Największe szanse na zwycięstwo ma obecny prezydent Ivan Gašparovič, popierany między innymi przez partię obecnego premiera SMER oraz jej koalicjanta Słowacką Partię Narodową (SNS). Główną przeciwniczką Gašparoviča jest Iveta Radičová - posłanka Słowackiej Unii Chrześcijańskiej i Demokratycznej (SDKÚ-DS), minister pracy w rządzie poprzedniego premiera Mikuláša Dzurindy. Radičovowa występuje jako wspólna kandydatka całej opozycji - poza macierzystym ugrupowaniem, popierajają ją chadecy oraz największa partia słowackich Węgrów.

Opublikowane w ubiegłym miesiącu wyniku sondażu dają obecnemu prezydentowi ogromną przewagę. Chce na niego oddać głos 55% respondentów. Kandydatka opozycji może liczyć tylko na 33% poparcie. Jej szanse na zwycięstwo nie są jednak zupełnie zaprzepaszczone, ponieważ wszystko wskazuje, że głową państwa zostanie dopiero zwycięzca drugiej tury głosowania. Wczoraj Centralna Komisja Wyborcza przedstawiła obowiązująca wykładnię niejasnego przepisu konstytucyjnego. Aby zwyciężyć w pierwszej turze kandydat musi zdobyć większość prawidłowo oddanych głosów spośród wszystkich uprawnionych do głosowania. Na to Ivan Gašparovič raczej nie ma szans.

Iwan Gaszparowicz, Słowacja, Bratysława, wybory, prezydenckie, na Słowacji, słowacki prezydent, wschodni.net, Wschodni, Serwis, InformacyjnyPremier Robert Fico i prezydent Ivan Gašparovič nie szcządzą sobie komplementów. Obaj mają wielkie szanse pozostać na swoich funkcjach przez kolejną kadencję. [foto: ČTK]

Nie zmienia to jednak faktu, że obecny prezydent pozostaje faworytem wiosennych wyborów. Jego przewaga w sondażach cieszy premiera, martwi natomiast media, które wytykają Gašparovičowi jego grzechy z lat '90. Wówczas, stojąc na czele słowackiego parlamentu Gašparovič ramię w ramię z premierem Mečiarem naginał i łamał zasady demokracji spychając młode państwo ze ścieżki integracji europejskiej. Takich zarzutów brak na szczęście w stosunku do lat jego prezydentury. Jak dodają przeciwnicy Gašparoviča, to dlatego, bo prezydent nie robi zupełnie nic.

Kampania obecnego prezydenta jest niezwykle skromna. Gašparovič oficjalnie jej nie prowadzi, a jedynie stał się bardziej aktywny jako głowa państwa. Pojawia się na kameralnych spotkaniach z obywatelami, uczestniczy w konferencjach naukowych, parę dni temu, na forum parlamentu, wygłosił raport o stanie państwa. Wzywa do solidarności społecznej, martwi się o skutki kryzysu, dla każdego ma ciepłe słowo. Jak na razie nie korzysta z bilbordów, mitingów, czy spotów wyborczych w mediach. Wszystko zgodnie z prawem, które zezwala na rozpoczęcie formalnej kampanii dopiero na dwa tygodnie przed datą wyborów, a więc 6 marca.

Iveta Radiczowa, SDKU, Dzurinda, Słowacja, Bratysława, kandydat, na prezydenta, prezydent, słowacji, wybory, prezydenckie, wschodni.netIveta Radičová jako jedyna kandydatka prowadzi dwujęzyczną kampanię. Chce w ten sposób zdobyć poparcie blisko 10% mniejszości węgierskiej na Słowacji [foto: mojaprezidentka.sk]

Przepis ten omija Iveta Radičová, która oficjalnie jeszcze nie kandyduje. Mimo to, na ulicach słowackich miast są już jej bilbordy, a sama kandydatka podróżuje po kraju, aby spotkać się z jak największą liczbą wyborców. Ważną rolę w kampanii reprezentantki opozycji gra Internet. Radičová ma profesjonalnie przygotowaną stronę internetową, konto na MySpace, Facebook i Flickr. Wokół jej kandydatury powstały też projekty obywatelskie np. kampania Moja prezidentka pisarza Michala Hvoreckiego, czy projekt Plagat Pre Prezidentku, gdzie każdy może stworzyć własny plakat wyrażający poparcie dla Ivety Radičovej. Wszystkie te przedsięwzięcia mogą kojarzyć się z z kampanią prezydenta Baracka Obamy. I coś w tym musi być, zwłaszcza, że jednym z haseł kandydatki opozycji jest Dokážeme to!, co po słowacku znaczy mniej więcej tyle, co Yes we can!
Przeczytaj cały artykuł.

6.1.09

Słowacja (prawie) bez gazu

Ze względu na znaczny spadek dostaw gazu z Rosji, dziś o godzinie 14:00 na Słowacji ogłoszono stan wyjątkowy dla przemysłu. Jak na razie ta decyzja nie niesie za sobą żadnych regulacji dla odbiorców.

O trzeciej nad ranem dostawy gazu dla Słowacji spadły o 70% - poinformował minister gospodarki Ľubomír Jahnátek, podczas specjalnej konferencji prasowej zwołanej tuż po posiedzeniu sztabu kryzysowego.



Członkowie sztabu uznali sytuację za krytyczną, minister zaznaczył jednak, że ewentualne ograniczenia w dostawach gazu nie dotkną obywateli.

Uzgodniliśmy, że Słowacki Przemysł Gazowy (firma dystrubuująca gaz, w 51% należąca do państwa) o godzinie 14:00 ogłosi stan wyjątkowy. Ostrzegamy odbiorców, że może dojść do ograniczeń w dostawach dla wybranych największych przedsiębiorstw. Zbyt wcześnie, aby mówić, w które firmy to uderzy, ale w żadnym przypadku nie dotknie to obywateli, szpitali, ani szkół - ogłosił minister.

Na stronie słowackiego ministerstwa gospodarki można przeczytać, że kraj ten nie będzie w stanie "przez bardzo długi okres" radzić sobie z tak bardzo ograniczonymi dostawami gazu. Dlatego rząd w Bratysławie zdecydowało się wystosować oficjalną notę protestacyjną rządom w Kijowie i Moskwie.

SME. MHSR, SPP
Przeczytaj cały artykuł.

23.9.08

Korupcja środkowoeuropesjka

Transparency International (TI) opublikowało dziś raport na temat korupcji na świecie. Jak wypada nasz region? Nie najgorzej: wysoko na 26 miejscu lokuje się Słowenia (wskaźnik 6,7 punktów na 10). W piątej i szóstej dziesiątce można znaleźć Czechy (5,2), Węgry (5,1), Słowację (5,0) i Polskę (4,6). Kilka pozycji niżej lokuje się Chorwacja (4,4).

Znacznie słabsze wyniki uzyskali najmłodsi członkowie Unii Europejskiej Rumunia (3,8) i Bułgaria (3,6) oraz aspirująca do UE Macedonia (3,6). To tylko nieznacznie lepiej niż takie kraje jak Serbia (3,4), Czarnogóra (3,4), Albania (3,4) czy Bośnia i Hercegowina (3,2). Brak informacji na temat Kosowa.

TI bada skalę korupcji za pomocą ankiet. Mieszkańcy poszczególnych krajów wypytywani są szczegółowo ile ich zdaniem są w stanie załatwić bez łapówki. Jest to więc badanie percepcji zasięgu korupcji, a nie samego zjawiska. Choć oczywiście jedno jest z drugim ściśle powiązane.

Zależność jest prosta: im więcej w danym kraju mówi się o korupcji (w mediach, na ulicach), tym słabiej dane państwo wypada w rankingach TI. Szczęśliwi mogą być więc Słoweńcy. Badania Transparency przeprowadzono zanim w kraju wybuchła afera wokół premiera.

Pierwszego września, w samym środku parlamentarnej kampanii wyborczej, słoweński szef rządu Janez Jansa i ludzie z jego otoczenia zostali oskarżeni o przyjęcie 21 milionów euro łapówki za ustawienie przetargu na transportery opancerzone Patria. Całej sprawie pikanterii dodaje fakt, że informacje te po raz pierwszy wyemitowała fińska telewizja państwowa. Śledztwo trwa, jak na razie żaden ze słoweńskich polityków nie został o nic oskarżony. Afera Patrii zdominowała jednak całą kampanię wyborczą, co przyniosło łatwe do przewidzenia konsekwencje. Słoweńska Partia Demokratyczna Janeza Jansy minimalnie przegrała niedzielne wybory.
Przeczytaj cały artykuł.

11.8.08

04.08 - 10.08 Europa Środkowa

Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, wypadek kolejowy w Studence i wojna w Osetii Południowej to główne tematy ubiegłego tygodnia u naszych południowych sąsiadów.

Czesi mają na kącie dwa złote, Słowacy i Węgrzy po jednym srebrnym krążku. Wszyscy wierzą, że na tym się nie skończy. Pierwsze złoto na igrzyskach w Pekinie trafiło w ręce Czeszki. Kateřina Emmons okazała się bezkonkurencyjna w kategorii karabinka pneumatycznego, wyrównując jednocześnie rekord świata. Już następnego dnia na najwyższe podium wszedł David Kostelecký. W konkurencji trap (strzelanie do rzutek) zdobył złoty medal mimo gęstej ulewy i wysokiej temperatury.

Czechy, David Kostelecky, trap, wschodniDavid Kostelecký po ostatnim celnym strzale z radości położył się w kałuży. Foto: MFDNES

Trap okazał się szczęśliwy także dla Słowaków. Zuzana Štefečeková zdobyła w tej dyscyplinie olimpijskie srebro. Tym samym wywalczyła dla Słowacji 16 medal olimpijski od uzyskania przez to państwo niezależności w 1993 roku.

Zuzana Štefečeková, Słowacja, wschodni, trapZuzana Štefečeková, srebrna medalistka olimpijska. Foto: SME

Z pierwszego medalu cieszą się również Węgrzy. Pływak László Cseh zdobył srebro na 400 metrów motylkiem. To nie koniec jego zmagań, jak sam mówi, chciałby przywieść jeszcze z igrzysk złoto. Co najważniejsze, Węgrzy odnoszą sukcesy w najbardziej dla siebie prestiżowej konkurencji - piłce wodnej. Zarówno męska, jak i żeńska drużyna gromi wszystkich przeciwników. Złoto wydaje się nie zagrożone.

Tragedia w czeskiej Studence, gdzie przed rozpędzonym pociągiem z Krakowa zawalił się wiadukt, wciąż jest wyjaśniana przez policję. Do 7 ofiar śmiertelnych i 67 rannych, specjaliści dodają jeszcze straty finansowe, wstępnie szacowane na 136 milionów czeskich koron. Prawdopodobnie kwota ta obciąży konto głównego wykonawcy remontu wiaduktu firmę ODS-DSO z Ostrawy. Przedstawiciele firmy twierdzą, że na taką ewentualność są ubezpieczeni. Czeska kolej zaczęła wydawać poszkodowanym rzeczy ze zniszczonego pociągu. Krewni ofiar dostają od kolei także odszkodowania finansowe.

Studenka, Czechy, wypadek, wschodni, kolej, pociągMiejsce wypadku w Studence widziane z lotu ptaka. Foto: MFDNES

Emocje w środkowoeuropejskich mediach wzbudza również wojna na Kaukazie. Służby dyplomatyczne Pragi i Bratysławy zaangażowały się w akcję dyplomatyczną na rzecz uspokojenia sytuacji. Zarówno Czesi, jak i Słowacy skrytykowali rozszerzenie konfliktu poza teren Osetii Południowej i wkroczenie wojsk rosyjskich na teren Gruzji. Czechy i Słowacja zadeklarowały przy tym pełne poparcie dla suwerennej i niepodzielnej Gruzji.

W nieco innym tonie wypowiada się węgierskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W oficjalnych notach mowa tylko o "zaniepokojeniu jakie wywołał konflikt" i nalegania, aby użyć wszystkich możliwych środków, aby zatrzymać przemoc. Przy okazji, ministerstwo odradza węgierskim obywatelom podróże do Gruzji.
Budapeszt, dbając o bardzo dobre stosunki z Moskwą, jest bardzo oszczędny w ocenie sytuacji na Kaukazie. Rury z ropą i gazem biegną na Węgry inną trasą.

Źródła: mzv.cz, idnes.cz, lidovky.cz, mzv.sk sme.sk, pravda.sk, caboodle.hu, politics.hu, mfa.gov.hu
Przeczytaj cały artykuł.

4.8.08

28.07 - 03.08 Europa Środkowa

Czeska Partia Narodowa ma pomysł co zrobić z europejskimi Romami. Należy ich wysłać do Indii, wynika z liczącego sto pięćdziesiąt stron raportu zatytułowanego Ostateczne rozwiązanie kwestii cygańskiej na Ziemiach Czeskich.

Czechy, Cygani, Romowie, Europa ŚrodkowaPrzewodnicząca Partii Narodowej Petra Edelmannová.
[Foto: Jan Nevyhoštěný, Lidovky.cz]


"Po wszystkich próbach uporania się z Romami, jedynym rozwiązaniem jest repatriacia", twierdzi rzecznik partii Pavel Sedláček: "Należy wykupić tereny w Indiach i dać tym ludziom możliwość życia po swojemu i na swoim". Jak dodaje, niezbędne jest tu rozwiązanie ogólnoeuropejskie.

Raport stworzyli członkowie partii, przy wsparciu specjalistów ze środowiska akademickiego, ci jednak z pewnych względów woleli pozostać anonimowi. Publikację pełnego dokumentu przewidziano za miesiąc.
__________

Słowacja została liderem w rankingach ratingowych w ramach krajów Grupy Wyszehradzkiej - donosi słowacki dziennik SME. Po oficjalnym zaproszeniu Bratysławy do strefy euro, prestiżowa agencja ratingowa Moody's zmieniła ocene gospodarki naszych południowych sąsiadów ze "stabilnej" na "pozytywną". Równie dobre zdanie na temat Słowacji ma agencja Standard & Poor's, nieco słabiej ocenia ją Fitch. Bardzo dobry rating mają również Czesi, słabiej wypada Polska. Ostatnie miejsce w ramach Grupy Wyszehradzkiej zajmują Węgrzy, którzy jako jedyni dostali ocenę negatywną od agencji Standard & Poor's.
Do czego potrzebne są takie informacje? Wskaźniki ratingowe, poza prestiżem, przynoszą konkretne korzyści finansowe. Pozytywna ocena pomaga ściągnąć inwestorów zagranicznych oraz obniżyć koszty spłaty długu publicznego.
Przeczytaj cały artykuł.

26.4.08

Słowacki Instytut Pamięci Narodu do likwidacji

Ján Slota - przewodniczący współrządzącej Słowackiej Partii Narodowej (SNS), wraz z trzema innymi posłami SNS złożył wczoraj w parlamencie projekt ustawy likwidującej Instytut Pamięci Narodu (ÚPN). Stało się tak kilka dni po tym, jak media w archiwach ÚPN znalazły materiały mogące świadczyć o kryminalnej przeszłości Sloty.

"Instytut już od dłuższego czasu nie pełni misji społecznej i roli określonej w ustawie" - napisali posłowie w uzasadnieniu. Do głównych zadań działającego od 2003 roku ÚPN, należy badanie faszystowskiej i komunistycznej przeszłości Słowacji. Przedstawiciele SNS nie ujawnili jakie konkretne mają zarzuty wobec Instytutu. Wielu komentatorów łączy wczorajszą inicjatywę z aferą wokół lat młodzieńczych szefa SNS.

Szereg spekulacji wzbudziło niedawno zdjęcie Jána Sloty znalezione przez media w teczce Jozefa Rendeka - przywódcy grupy złodziei działającej na Słowacji w latach siedemdziesiątych.

Slota, SNS, Słowacja, Instytut Pamięci Narodu

Ján Slota, zdjęcie znalezione w teczce Jozefa Rendeka

Poza zdjęciem, brak jakichkolwiek informacji na temat roli Sloty w grupie Rendeka. Sąd w Prievidzy, który dysponuje archiwami spraw sądowych dotyczących Rendeka odmawia ich ujawnienia, ponieważ wyrok uległ zatarciu. W Słowackich mediach toczy się dyskusja, czy jest to stanowisko uprawnione.

Koalicyjni partnerzy SNS sceptycznie wypowiadają się na temat pomysłu likwidacji ÚPN. Rząd jeszcze na ten temat nie dyskutował. Kierownictwo Instytutu zapowiedziało, że ogłosi swoje stanowisko w poniedziałek. Zdecydowanie przeciwny likwidacji ÚPN jest opozycyjny Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny (KDH).

Źródła: SME, HNonline, ÚPN, foto: SME – JÁN KROŠLÁK Przeczytaj cały artykuł.

23.4.08

Szef słowackiej dyplomacji odwiedził Serbię i Kosowo

.
Słowacja, Kosowo, Serbia, BałkanySpotkanie ministrów spraw zagranicznych Serbii Vuka Jeremića i Słowacji Jana Kubiša.
Foto: B92


Ján Kubiš - minister spraw zagranicznych Słowacji - zakończył wczoraj dwudniową wizytę na Bałkanach. Przedwczoraj spotkał się w Belgradzie z premierem Serbii oraz ministrami spraw zagranicznych i obrony, wczoraj spędził dzień w Kosowie. W konflikcie wokół tej byłej serbskiej prowincji, Słowacja niezmiennie popiera stanowisko Belgradu, nie uznając niepodległości Kosowa.

Głównym tematem rozmów z serbskimi politykami były stosunki między Belgradem a Unią Europejską. Serbski rząd zwleka z podpisaniem Układu o Stabilizacji i Stowarzyszeniu (SAA), sprzeciwiając się w ten sposób uznaniu niepodległości Kosowa przez większość państw członkowskich UE. Wątpliwości co do podpisania SAA ma również Holandia, która żąda od Belgradu aktywniejszej współpracy z Trybunałem ds. Zbrodni w byłej Jugosławii w Hadze.

Szef słowackiej dyplomacji wyraził zdziwienie, że "pewne serbskie siły polityczne stawiają wstępny warunek podpisania umowy. Przed jej zatwierdzeniem ma UE zająć jasne stanowisko polityczne, z jaką Serbią rokuje i podpisuje układ - z Kosowem, czy bez niego". Zdaniem Kubiša takie stanowisko nie tyle spowolni, ile trwale zablokuje serbską współpracę z Unią. Słowacki minister stwierdził ponadto, że to od serbskich wyborców, którzy na początku maja wybiorą nowy parlament, zależy jakie stanowisko wobec UE przeważy.

Wieczorem tego dnia Kubiš udał się do Kosowskiej Mitrowicy - regionu Kosowa zamieszkałego w większości przez Serbów. Spotkał się tam z przywódcami serbskiej społeczności.

Wczorajsza wizyta w Kosowie była podzielona między rozmowy z politykami w Prisztinie, a spotkanie ze słowackimi żołnierzami stacjonującymi w ramach sił KFOR. Podczas wizyty u kosowskiego prezydenta Fatmira Sejdiu, Kubiš stwierdził ponownie, że Słowacja nie zamierza uznać niepodległości Kosowa, chce jednak wziąć udział w procesie jego stabilizacji i rozwoju. Poparł również wysłanie do Kosowa misji Unii Europejskiej EULEX, która ma zastąpić dotychczasową misję Narodów Zjednoczonych UNMIK.

Źródła: B92, SME, HNonline
Przeczytaj cały artykuł.

10.4.08

Słowacja ratyfikuje Traktat Lizboński

Po kilkumiesięcznym kryzysie w słowackim parlamencie zawiązała się większość gotowa poprzeć Traktat Lizboński. Za jego ratyfikacją od początku opowiadała się rządząca koalicja, brakowało jej jednak pięciu głosów. Dziś jedna z partii opozycyjnych zapowiedziała poparcie dla traktatu.

Problemem, który blokował ratyfikację, była nie treść traktatu, ale kontrowersyjne prawo prasowe. Gabinet Roberta Fico w styczniu br. przyjął projekt ustawy ograniczającej prawa wydawców prasy, przeciw czemu zaprotestowała opozycja, media i część międzynarodowych środowisk dziennikarskich. Partie opozycyjne zagroziły, że zablokują ratyfikację Traktatu Lizbońskiego, jeśli rząd nie wycofa się ze spornych zapisów.

Do kompromisu nie doszło i ostatecznie prawo prasowe przeszło wczoraj w parlamencie bez poprawek. Opozycyjna Słowacka Unia Chrześcijańska i Demokratyczna - Partia Demokratyczna (SDKÚ-DS) byłego premiera Mikuláša Dzurindy zapowiedziała wówczas, że nie weźmie udziału w głosowaniu nad ratyfikacją. Ruch Chrześcijańsko Demokratyczny (KDH) również zapowiedział, że nie poprze traktatu. Jego członkowie pozostają przeciwni jego zapisom. Jednolity front opozycji zaczął się jednak kruszyć. Członkowie Partii Koalicji Węgierskiej (SMK) - najbardziej proeuropejskiego stronnictwa na Słowacji - nie chcieli przyjmować jednoznacznego stanowiska.

Dziś przewodniczący SMK Pál Csáky zapowiedział, że jego partia zagłosuje razem z rządem. To daje zwolennikom traktatu niezbędne 90 głosów w 150 osobowym parlamencie. Jednocześnie Csáky zaprzeczył, pogłoskom o zbliżeniu między SMK a rządzącą partią SMER. Stwierdził, że nadal uważa premiera Fico za populistę i w żaden sposób nie zamierza wspierać jego polityki.

Głosowanie nad traktatem ma się odbyć jeszcze dzisiaj.
Przeczytaj cały artykuł.

10.2.08

Muzyka środka Europy: Jana Kirschner i Jaromír Nohavica

Od rozpadu Czechosłowacji minęło juz 15 lat. Czesi i Słowacy przeważnie nie żałują tej decyzji i są dumni ze swojej odrębności. Na szczęście nie przeszkadza im to w realizacji wielu wspólnych czesko-słowackich projektów - również w muzyce.

Prezentowana dziś piosenka to efekt współpracy czeskiego barda Jaromíra Nohavicy i słowaczki Jany Kirschner. Nohavicy w Polsce nie trzeba specjalnie przedstawiać - koncentruje w naszym kraju regularnie. Ma w swoim repertuarze sporo piosenek po polsku, można powiedzieć, że jest w połowie "nasz". Poza tym dobrze prosperuje polska wersja jego strony internetowej.

Co innego Jana Kirschner, która na północ od Tatr znana jest bardzo słabo. Jana to jedna z najciekawszych postaci słowackiej sceny muzycznej. Debiutowała w 1996 roku i od tamtego czasu wydała pięć znakomitych płyt. Wyróżnia ją ciepły, melodyjny głos, którym najchętniej śpiewa dobrze zaaranżowane popowe ballady. Nie mniej udane są jej projekty z innymi muzykami. Poza duetem z Jaromírem Nohavicą, ma na koncie współpracę m.in. ze słowackimi grupami ze sceny klubowej, takimi jak Pudning Pani Elvisovej, czy Happy Melon.

Piosenka První noc v novém bytě (Pierwsza noc w nowym mieszkaniu) była nagrana przed dwoma laty. Utwór ten ukazał się na wspólnym albumie Petra Hapki i Michala Horáčka Strážce plamene.



Jeśli chcecie posłuchać piosenek Jany Kirschner z jej najnowszego albumu Shine, warto odwiedzić jej profil na MySpace.
Przeczytaj cały artykuł.

25.1.08

Dymisja słowackiego ministra obrony


František Kašický i Robert Fico [foto: SITA]

Słowacki minister obrony František Kašický (Smer-SD) podał się do dymisji, po ujawnieniu niejasności wokół przetargów zlecanych przez jego resort. Premier Robert Fico (Smer-SD) jego dymisję przyjął.

Komentując sytuację, Kašický zaznaczył, że nie czuje "subiektywnej odpowiedzialności" za niewłaściwe działania urzędników ministerstwa, jest świadom jednak "obiektywnej odpowiedzialności" za kierowany przez niego resort.

Kilka dni temu słowackie media poinformowały o wątpliwych przetargach organizowanych przez ministerstwo obrony. Dotyczyły one m.in. prac porządkowych i odśnieżania. Czteroletnie kontrakty, warte od 0,9 do 1,5 miliarda koron, miała zdobyć wcześniej wyznaczona firma.

Jak dotąd nieznane jest nazwisko następcy Kašickiego, dlatego prezydent Słowacji Ivan Gašparovič postanowił tymczasowo pozostawić go na czele ministerstwa. Premier Fico, w rozmowach z dziennikarzami sugerował, że nowym szefem resortu mógłby zostać ktoś spoza parlamentu. Dodał też, że dymisja Kašickiego nie zamyka przed nim dalszej kariery politycznej.
Przeczytaj cały artykuł.

24.1.08

Czeski uniwersytet organizuje egzaminy wstępne na Słowacji

Drugi co do wielkości uniwersytet w Republice Czeskiej - Uniwersytet Masaryka (MU) w Brnie zorganizuje dodatkowy egzamin wstępny, warunek przyjęcia na siedem z dziewięciu wydziałów, w Bratysławie. Taką informację przedstawiły dziś w czeskiej ambasadzie na Słowacji władze uczelni.

Jak stwierdził rektor MU - Petr Fiala, ma to znacznie ułatwić rekrutację Słowaków, którzy są bardzo zainteresowani studiowaniem w Brnie. W ubiegłym roku aplikacje na MU złożyło 5000 Słowaków. Obecnie stanowią oni 3000 studentów spośród 40000 osób studiujących na brneńskim uniwersytecie. Najchętniej wybierają wydziały: lekarski, ekonomiczno-administracyjny, prawa oraz informatyczny.
Przeczytaj cały artykuł.

21.1.08

Słowacki premier o "tarczy antyrakietowej" i Kosowie

Rober Fico, szef słowackiego rządu był dziś gościem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Podczas dyskusji plenarnej skrytykował pomysł umieszczenia "tarczy antyrakietowej" w Polsce i Republice Czeskiej. Stwierdził również, że jego rząd uzna niepodległość Kosowa tylko wtedy, gdy uczynią to również instytucje międzynarodowe.

W trakcie swojego wystąpienia słowacki premier skupił się nad poprawą międzynarodowego wizerunku swojego rządu. Obecna koalicja, w skład której wchodzą słynący z antydemokratycznych zachowań Vladimír Mečiar i antywęgierski przywódca narodowców Ján Slota, cieszy się kiepską opinią na europejskich salonach. Fico, przytaczając przykłady rozwiązań stosowanych przez słowackie władze starał się zyskać przychylność obecnych na sali parlamentarzystów.

Ważniejsze słowa padły podczas dyskusji plenarnej. Szef słowackiego rządu sprzeciwił się idei, aby w Polsce i Czechach rozmieszczone zostały elementy "tarczy antyrakietowej". Jego zdaniem to, czy "tarcza" powstanie w tych krajach, czy nie, zależy od ich dwustronnych umów z USA. Rozmowy na ten temat powinny się jednak toczyć na forum NATO, UE i Rady Europy, ponieważ dotyczą również pozostałych państw, twierdzi Fico. "Mam wrażenie, że czas na takie dyskusje już minął", dodał na koniec.

Podczas wizyty w Sztrasburgu słowacki premier powtórzył również swoje stanowisko na temat Kosowa. Jego gabinet zdecydowanie nie uzna jednostronnego ogłoszenia niepodległości przez tą, jak dotychczas wciąż, serbską prowincję. Uznanie niepodległości Kosowa Słowacja uzależnia od decyzji "organizacji międzynarodowych". Szef dyplomacji Ján Kubiš doprecyzował dziś, że chodzi tu o uznanie przez UE i ONZ. Potwierdzenie suwerenności Kosowa przez Narody Zjednoczone wydaje się jednak mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę sprzeciw Rosji.
Przeczytaj cały artykuł.

20.1.08

"Praca dziennikarzy to największy problem słowackiej polityki"

Do takiego wniosku doszedł w dzisiejszym wystąpieniu telewizyjnym Robert Fico, szef słowackiego rządu. Wypowiedź wpisuje się w trwający od dłuższego czasu konflikt na linii premier-media.

Szefowi słowackiego gabinetu najbardziej przeszkadza, nie sam fakt nieprzychylności mediów, ale "ogromna liczba kłamstw i nieobiektywnych informacji" jakie przekazują one na temat rządu. Robert Fico widzi jednak możliwe rozwiązania tego problemu. Jego zdaniem może pomóc formalna profesjonalizacja środowiska dziennikarzy.

Ataki ze strony mediów słowacki premier tłumaczy słabością swoich przeciwników politycznych. Jego zdaniem media przejęły rolę opozycji, ponieważ ta jest zbyt słaba, aby prowadzić konstruktywną krytykę. O jej faktycznej sile Robert Fico będzie miał szansę przekonać się w poniedziałek wieczorem. Wówczas poddane pod głosowanie będzie wotum zaufania dla rządu.

Partie opozycyjne zarzucają gabinetowi m.in. niejasne interesy związane z handlem ziemią. Protesty wywołało też niedawne stwierdzenie premiera, że wzorem dla jego rządu jest Juraj Jánošík.

Parlamentarna arytmentyka wskazuje jednak, że Fico nie powinien obawiać się utraty fotela. Cieszyć też go mogą wyniki sondaży zaufania społecznego, w których ponownie wygrywa z rezultatem 35%.

Przeczytaj cały artykuł.

17.1.08

NATO wzywa Słowację do zwiększenia budżetu obronnego

Taka sugestia padła podczas dzisiejszego spotkania zastępcy sekretarza generalnego NATO Claudio Bisogniero i słowackiego ministra spraw zagranicznych Jána Kubiša. Zdaniem Bisogniero zwiększeniu wydatków na obronność sprzyją bardzo dobre wyniki słowackiej gospodarki. Kraj ten ani razu nie osiągnął jeszcze wymaganego przez NATO poziomu wydatków na obronność wyznaczonego na 2% PKB.

Podczas wizyty w Bratysławie Claudio Bisogniero pochwalił Słowację za udział w misjach w Kosowie i Afganistanie. Niedawno słowackie władze zadecydowały o zwiększeniu kontyngentu w tym kraju z 50 do 111.
Przeczytaj cały artykuł.