Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gruzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gruzja. Pokaż wszystkie posty

4.8.09

Dymisja premiera Osetii Południowej.

Dymisję premiera Osetii Południowej – Asłanbeka Bułacewa przyjął dziś prezydent Eduard Kokojty. Oficjalnie podano, że przyczyną odejścia Bułacewa był zły stan jego zdrowia. Swoją funkcję sprawował on od 22 października 2008 roku. Zgodnie z osetyjskim prawem odwołanie premiera oznacza również dymisję rządu.
Dymisja ta przypadła na szczególny moment - tuż przed pierwszą rocznicą wybuchu wojny z Gruzją, w sytuacji powiększającego się napięcia pomiędzy Cchinwali a Tbilisi.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=93421



Przeczytaj cały artykuł.

1.6.09

Wyniki wyborów w Osetii Południowej

Proprezydencka partia "Jedność" odniosła zdecydowane zwycięstwo w niedzielnych wyborach w Osetii Południowej.

Według danych z dnia 31 maja z godziny 22.00 czasu lokalnego, „Jedność” dostała 58,62% głosów. Drugie miejsce zajęła, również proprezydencka, Partia Ludowa z wynikiem 20,35%. Na kolejnych miejscach uplasowały się Partia Komunistyczna z rezultatem 14,6% i opozycyjna Partia „Fydybasta” („Ojczyzna”), która dostała 3,86% głosów. Według danych Centralnej Komisji Wyborczej Osetii Południowej (CKW) frekwencja o godz. 18.00. wyniosła 75.39%.

Foto: Reuters

Na terenie kraju otwartych było 88 punktów wyborczych. Oprócz tego głosować można było w Moskwie oraz na terenie Osetii Północnej (tam pracowało 6 komisji wyborczych).
Jak informuje CKW w czasie głosowania nie zanotowano żadnych poważnych naruszeń ciszy wyborczej oraz incydentów, które mogłyby wpłynąć na przebieg głosowania.

Pierwsze od czasu rosyjsko-gruzińskiej wojny wybory parlamentarne w Osetii Południowej zostały potępione przez Gruzję i Unię Europejską. Tibilisi wciąż uznaje ten region za nieodłączną część Gruzji. Unia Europejska, w specjalnym oświadczeniu stwierdziła, że wybory w Osetii Południowej są nielegalne i są krokiem oddalającym region od pokojowego porozumienia. Jednocześnie zdecydowanie poparła stanowisko gruzińskie: "UE ponownie wyraża zdecydowane poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji zgodnie z jej międzynarodowo uznanymi granicami".

Legalności wyborów w Osetii Południowej nie uznały również Stany Zjednoczone.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=82649
Przeczytaj cały artykuł.

9.3.09

Marcowa pogoda w relacjach gruzińsko-rosyjskich

Gruzja, Rosja, Saakaszwili, Tibilisi, wschodni, Moskwa, wschodni.net

Obserwacja ostatnich wydarzeń w relacjach gruzińsko-rosyjskich przywodzi na myśl przysłowie stosowne do obecnej pory roku "w marcu jak w garncu". W stosunkach między Rosją a Gruzją to wieje zimowym chłodem, to znów nieśmiało się ociepla.

Ogólnie wzajemne odniesienia Tbilisi i Moskwy nadal pozostają złe. Gruzja, pomimo zdecydowanego sprzeciwu Rosji, kontynuuje negocjacje w sprawie członkowstwa w NATO. W zeszłym tygodniu w Brukseli (05.03) odbyło się kolejne spotkanie komisji NATO-Gruzja. Następnie dowódca Sojuszniczego Dowództwa Transformacji NATO James N. Mattis przybył do Tbilisi (09.03) aby spotkać się z gruzińskim ministrem obrony Dawidem Sikharulidze i prezydentem Saakaszwilim. Rozmowy między politykami będą dotyczyć m.in. modernizacji w gruzińskiej armii.

Rosja ze swojej strony daje dowody poparcia dla rządów separatystycznych republik. Prezydent Abchazji Siergiej Bagapsz zapowiedział (06.03) podpisanie z władzami rosyjskimi porozumienia, na mocy którego w Abchazji przez 49 lat będzie stacjonowała rosyjska baza militarna. Moskwa akcentuje też swój stosunek do Tbilisi na arenie międzynarodowej. W ostatnim tygodniu w Genewie (06.03) miały miejsce rozmowy Rosji i USA m.in na temat Gruzji. Po spotkaniu z amerykańską sekretarz stanu Hilary Clinton rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow w czasie konferencji prasowej w zaowalowany sposób wezwał USA do przerwania dostaw sprzętu militarnego do Gruzji.

Wznowionio natomiast wydawanie wiz do Rosji dla Gruzinów (04.03), co sugeruje wiosenne załagodzenie sytuacji. Na razie wizy są wydawane w ograniczonych ilościach. Obywatele Gruzji chcący wjechać o Rosji muszą udać się do sekcji rosyjskiej w Ambasadzie Szwajcarii w Tbilisi- od czasu sierpniowej wojny placówki dyplomatyczne Szwajcarii przejęły rolę reprezentanta interesów Gruzji wobec Rosji. Rosjanie zapowiadają dalsze zniesienia trudności wizowych dla Gruzinów: " Nie wchodząc w szczegóły, chcę powiedzieć , że kategorie i rodzaje wiz będa praktycznie takie, jak przed ucięciem stosunków"- zapowiedział zastępca ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Grigorij Karasin, zaznaczając, że ma nadzieję na unormowanie rosyjsko-gruzińskich relacji. Rosjanie gruzińskie wizy nabyć mogą na granicy z kaukaską republiką.

Kolejną oznaką "zmiękczenia" odniesień gruzińsko-rosyjskich, przynajmniej na poziomie odczuwalnym dla przeciętnego obywatela, będzie wznowienie lotów z Tbilisi do Moskwy. Połączenia lotnicze przez Erywań mają być uruchomione od 10 marca.

Co wyniknie z tej marcowej przeplatanki? Kaukaz jest regionem, w którym trudno cokolwiek przewidzieć. W zeszłym roku, pomimo pewnych przełomów we wzajemnych relacjach-wznowienia połączenia morskiego i lotniczego- napięcie pomiędzy Moskwą a Tbilisi przeistoczyło się w konflikt zbrojny. Na pewno w bliskiej perspektywie nie należy oczekiwać unormowania relacji między Rosją a Gruzją. Szczególnie prezydent Saakaszwili, którego sztandarowym hasłem jest przywrócenie jedności terytorialnej Gruzji, a który obecnie ma problemy z opozycją, nie będzie mógł się na to zgodzić.

Na podstawie: newsgeorgia.ru, civil.ge; mapa- pankisi.org
Przeczytaj cały artykuł.

24.11.08

Gra w wojnę

Między Rosją a Gruzją wybuchła nowa wojna. Tym razem Tbilisi, starające się odzyskać kontrolę nad zbuntowanymi prowincjami, zostaje wsparte przez członka NATO - Polskę. To scenariusz rosyjskiej gry komputerowej, która niedługo trafi na półki rosyjskich sklepów.

Gra pod nazwą "Konfrontacja - Umacnianie pokoju" trafi na rosyjski rynek tuż przed świętami. Jej fabuła to kontynuacja sierpniowego konfliktu na Kaukazie. Tym razem gruziński prezydent Michaił Saakaszwili otrzymuje wsparcie od bliżej nieokreślonych sił na Zachodzie i decyduje się na rozpoczęcie ataku na Południową Osetię i Abchazję.

"NATO nie czeka z założonymi rękami. Wysyła Polskę, która ma reprezentować Sojusz, w tym samym momencie Ukraina blokuje flotę czarnomorską w Sewastopolu" - można przeczytać w opisie gry. W takiej sytuacji również Rosja zmuszona jest do zajęcia stanowiska. W odpowiedzi na ofensywę rozpoczyna kontratak

Konfrontacja - Umacnianie pokoju. [za:] pcworld.com


Twórcy gry zastrzegają, żeby nie brać jej zbyt dosłownie. "Polityka to polityka, a gra to gra. Tych dwóch rzeczy nie powinno się mieszać" - powiedział Reutersowi Alexander Dmitrevsky, z firmy Russobit-M, współtwórcy gry.
Przeczytaj cały artykuł.

26.8.08

Rosja uznała niepodległość Abchazji i Osetii Południowej

Dziś o godz. 15.00 czasu moskiewskiego prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał dekret o uznaniu niepodległości dwóch prowincji – Abchazji i Osetii Południowej. Uczynił to na prośbę rosyjskiego parlamentu, który wczoraj zwrócił się do niego w tej sprawie.

Dmitrij Miedwiediew w telewizyjnym wystąpieniu podkreślił, że nie była to łatwa decyzja. Podjął ją jednak, bo jego zdaniem polityka prezydenta Gruzji – Michaela Saakaszwili spowodowała, że Abchazowie, Osetyjczycy i Gruzini nie są w stanie pokojowo żyć w jednym państwie. Więcej nawet, jak powiedział Miedwiediew: Saakaszwili wybrał genocyd dla rozwiązania swoich celów politycznych. Prezydent Rosji powiedział również, że narody Abchazji i Osetii Południowej nie raz wypowiadały się w referendach za niepodległością.

Decyzja ta z radością została przyjęta przez prezydentów obu republik – Siergieja Bagapsza i Edwarda Kokojty. Obaj jednym głosem mówią, że jest to historyczny dzień dla ich narodów.

Zupełnie odmiennie uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej przez Rosję zostało przyjęte w Gruzji. Prezydent Michael Saakaszwili powiedział, że liczy na to, że Zachód nie pójdzie w ślady Rosji i nadal będzie podtrzymywał stanowisko o integralności terytorialnej Gruzji.

Sytuacja ta będzie zapewne wyzwaniem zarówno dla Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. Zwłaszcza, że zarówno USA, jaki grupa G7 (najbogatszych państw świata bez Rosji) oraz większość pozostałych państw Unii Europejskiej i NATO wzywała Rosję do powstrzymania się od uznania niepodległości Abchazji i Osetii Południowej. Kraje te stoją bowiem na stanowisku, że takie uznanie jest sprzeczne z prawem międzynarodowym. Pod znakiem zapytania stoją zatem uzgodnienia nowego traktatu UE - Rosja, czy relacje NATO z Rosją.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=29219
Przeczytaj cały artykuł.

18.8.08

Klaus: Przestańmy się okłamywać w sprawie Gruzji

Dziś w czeskim dzienniku Mladá fronta Dnes, czeski prezydent Václav Klaus wezwał światowych przywódców do ponownego przyjrzenia się sytuacji na Kaukazie. Jego zdaniem odpowiedzialni za wybuch wojny są władze gruzińskie.

Klaus z niepokojem patrzy na zaangażowanie światowych polityków w rozwiązanie kaukaskiego problemu i zarzuca im hipokryzję oraz przedkładanie własnych interesów nad interes mieszkańców regionu. Czeski prezydent, przyjaciel Lecha Kaczyńskiego, z którym podziela poglądy na temat Unii Europejskiej, zajął w ten sposób diametralnie inne stanowisko w sprawie konfliktu Gruzji. Inaczej niż czeski prezydent wojnę interpretuje czeski rząd, który skrytykował ofensywę rosyjską i opowiedział się za integralnością terytorialną Gruzji.

Klaus o wojnie w gruzji, Klaus, Kaczyński, Mlada fronta Dnes, Klaus o Gruzji, wojna, Gruzja, prezydent, Czechy, Rosja, wschodniOstatnie spotkanie Lecha Kaczyńskiego i Václava Klausa odbyło się pod koniec lipca w rezydencji czeskiego prezydenta w Lanach niedaleko Pragi. Prezydenci w przyjaznej atmosferze rozmawiali wówczas o perspektywach Traktatu lizbońskiego.
[Foto: www.prezydent.pl]


Pełen tekst komentarza Václava Klausa na temat wojny na Kaukazie:

Stwierdzenie, że jestem zaniepokojony ostatnimi wydarzeniami na Kaukazie, byłoby nieprecyzyjne. Nie wystarczająco silne wyrażałoby uczucia, które się z tym wiążą. To co się stało w Gruzji, dosłownie napawa mnie odrazą. Mam tu na myśli nie tylko to co się tam dzieje, ale również sposób w jaki jest to politycznie i medialnie odbierane i interpretowane.

Rozpoczęcie akcji wojskowej, w której ginie wielu cywili, jest zawsze złe i nie do przyjęcia, ale wywołać coś takiego właśnie teraz, na obrzeżach Europy, w dzień rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich jest podwójnie nie do przyjęcia, nawet jeśli jest to konflikt, którego korzenie sięgają setki lat wstecz.

Rola gruzińskiego prezydenta, rządu i parlamentu w odpowiedzialności za wywołanie wojny jest niepodważalna i ewidentnie fatalna. Odrzucam hipokryzję, która mówi: "już się stało, nie pytajmy dlaczego, teraz trzeba znaleźć rozwiązanie".

Dopóki otwarcie nie powiemy, kto zaczął ten konflikt i w jakim celu, nie znajdziemy trwałego i sprawiedliwego rozwiązania. Tylko będziemy w kolejnych miejscach konfliktu (Irak, Bośnia, Kosowo, Darfur) umieszczać swoje wojskowe "pokojowe" oddziały, które tylko konserwują problemy, nie rozwiązują ich tylko odkładają je na później.

Porównania z przeszłością same się nasuwają, ale w swoich szczegółach są zawsze w pewnym sensie niedokładne. Podstawowy koncept zawsze jednak pozostaje ten sam.

Naturalnie, w pierwszej kolejności konieczne jest natychmiastowe zaprzestanie operacji wojskowych przez wszystkie strony konfliktu. Nie można jednak zbudować na kłamstwie trwałego rozwiązania całego problemu - nawet jeśli nam, czy naszym sojusznikom odpowiada ono z powodów bieżących, czy strategicznych interesów geopolitycznych.

Nie można okłamywać siebie i społeczeństwa. Nie opłaciło się to w Iraku, na Bałkanach i innych miejscach konfliktów, nie opłaci się to również w Gruzji. To jest nie tylko nieszczere, ale ze wszech miar niebezpieczne.

Jest niepokojące i smutne, kiedy widzimy, że zagraniczne zaangażowanie ma na celu nie rozwiązywanie bolączek miejscowej ludności, tylko swoje własne cele. Kaukaz jest przede wszystkim domem ludzi. Nie powinien nikomu służyć jako pretekst w polityce międzynarodowej.

Trwająca od niecałych dwóch tygodni wojna nie ma swoich korzeni w dniach, które ją poprzedzały. Chodzi o bolesny i latami nierozwiązywany problem, z którym nie poradziły sobie żadne kaukaskie reżimy. Spokój na froncie jest koniecznym warunkiem, aby strony konfliktu zaczęły rozwiązywać te stare problemy, na drodze wspólnych negocjacji i przede wszystkim własnymi siłami, a nie według scenariusza tych, którzy kierują się tylko swoimi własnymi interesami.
[tłum: JG] Przeczytaj cały artykuł.

12.8.08

Dobiega końca zbrojna część rosyjskiej operacji wojskowej w Osetii

Prezydent Rosji – Dmitrij Miedwiediew wydał postanowienie o przerwaniu ognia i zakończeniu operacji „wymuszania pokoju” w Osetii Południowej.

Przerwanie działań zbrojnych nie oznacza jednak zakończenia wojny gruzińsko-rosyjskiej. Miedwiediew wydał bowiem polecenie rosyjskim dowódcom, aby wznowili działania wojenne w razie jakiegokolwiek naruszenia rozejmu ze strony Gruzji. Przedstawiciele Sztabu Generalnego Rosji zapowiedzieli również, że na terytorium Osetii Południowej będą prowadzone działania innego typu, jak np. operacje wywiadowcze.
Podsumowując działania armii rosyjskiej, prezydent Miedwiediew podziękował żołnierzom i zapowiedział przyznanie specjalnych nagród państwowych dla osób, które znajdą się na przygotowanych w tym celu listach Ministerstwa Obrony.

Sądząc po tych deklaracjach, dzisiejsze przerwanie ognia nie oznacza zakończenia wojny. Sytuacja w Osetii Południowej i Abchazji nadal pozostaje nierozstrzygnięta. Co więcej, na terenie Abchazji nadal trwają działania zbrojne wymierzone w armię gruzińską. Armia abchaska, w wyniku przeprowadzonej dziś operacji, przejęła kontrolę nad kluczowym dla tej republiki wąwozem Kodorskim.

Przed społecznością międzynarodową stoi zatem ogromne wyzwanie – rozwiązania obu tych konfliktów, które w swojej obecnej formie, zaczęły się na początku lat 90tych XX wieku i od tamtej pory pozostają w ciągłym zawieszeniu, nieustannie grożąc wybuchem.


Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=26711
http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=26674
Przeczytaj cały artykuł.

10.8.08

Wojna gruzińsko-rosyjska – dzień 3

Pomimo apeli o zawieszenie działań zbrojnych na terenie Osetii Południowej nadal trwają tam walki.

Prezydent Gruzji – Michael Saakaszwili zapowiedział jednostronne zawieszenie broni i wycofanie wojsk gruzińskich z obszaru Południowej Osetii. Rosjanie twierdzą natomiast, że wojska gruzińskie nadal prowadzą działania zbrojne na terenie republiki i zapowiadają, że do momentu całkowitego wycofania wojsk gruzińskich z Osetii nie zaprzestaną działań w „obronie pokoju”.

Równolegle, zgodnie z naszymi przewidywaniami, działania zbrojne rozpoczęły się także na terenie Abchazji. Prezydent tej republiki – Siergiej Bagapsz stwierdził, że działania te są zgodne z jego wcześniejszymi zapowiedziami o pomocy Osetyjczykom. Abchazi odrzucili jakikolwiek kompromis z Tbilisi. Co więcej, w odpowiedzi na wkroczenie Gruzinów do znajdującego się na terytorium Abchazji wąwozu Kodorskiego, armia abchaska przystąpiła do ostrzału wojsk gruzińskich. Wg rosyjskich źródeł Flota Czarnomorska zapewni ochronę abchaskiego wybrzeża przed atakiem ze strony Gruzji.

Na chwilę obecną trudno przewidzieć kiedy nastąpi koniec walk. Społeczność międzynarodowa wzywa do pokojowego rozwiązania sporu, co będzie jednak o tyle trudne, że problem Osetii Południowej i Abchazji pozostaje nierozwiązany od połowy lat 90tych XX wieku. Dla liderów obu, uznawanych przez Gruzję za zbuntowane, republik jedynym rozwiązaniem jest przyłączenie do Rosji lub niepodległość. Przywołują oni przy tym casus Kosowa i prawo narodów do samostanowienia. Na takie rozwiązanie nie chce się jednak zgodzić strona gruzińska, która powołuje się na prawo do poszanowania integralności terytorialnej swojego kraju. Otwartym pozostaje jednak pytanie, czy Gruzini będą w stanie efektywnie i bezkrwawo przywrócić swoje władztwo na spornych terytoriach. Wprowadzenie międzynarodowych sił pokojowych (tzn. już nie tylko WNP) będzie bowiem rozwiązaniem chwilowym, przywracającym status quo z 6 sierpnia (o ile można jeszcze mówić o statusie quo po walkach, które nieomal zrównały z ziemią stolicę Osetii Południowej Cchinwali i spowodowały wiele ofiar po obu stronach). Nie zagwarantuje ono jednak trwałego rozwiązania tej sytuacji.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=26259
http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=26347
Przeczytaj cały artykuł.

Ewakuowani z Gruzji Polacy już bezpieczni

Polacy, którzy dziś rano zostali w specjalnym konwoju ewakuowani z Tbilisi, dotarli już do stolicy Armenii - Erewania.

Jak piszą nasze koleżanki – Magda Lubelska i Daria Suwała, podróż odbyła się bez większych przeszkód, poza długim postojem na granicy gruzińsko-ormiańskiej spowodowanym koniecznością wyrobienia wiz. Jeszcze dziś pierwsza grupa ewakuowanych ma odlecieć do Polski specjalnym samolotem rządowym.

Źródło: własne.
Przeczytaj cały artykuł.

9.8.08

Wojna w Gruzji – dzień 2

„To jest zmuszenie Gruzinów do pokoju” tak rosyjską interwencję w Osetii Południowej nazwał prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

„Podpisuję dekret o wprowadzeniu stanu wojennego i przekazuję go do zatwierdzenia przez parlament. Gruzja znajduje się w stanie wojennej agresji ze strony Rosji” – powiedział prezydent Gruzji Michael Saakaszwili.

W Osetii południowej już drugi dzień toczą się walki. Źródła rosyjskie podają, że Obronie Cywilnej Osetii, wraz z rosyjskimi siłami pokojowym, (które stacjonują tam w ramach kontyngentu WNP) wspartymi przez rosyjską 58 Armię udało się odbić Cchinwali. 40 tysięczna stolica Osetii Południowej jest wyludniona. Na miejscu pozostali tylko nieliczni mieszkańcy. Szacuje się, że miasto zostało zniszczone w ok. 70%. Rosyjska artyleria kontroluje również wzgórza w regionie Cchinwali.

Gruzini w trybie awaryjnym ściągnęli do kraju swój iracki kontyngent, który liczy ok. 2000 żołnierzy. Mają oni wzmocnić siły obronne państwa.
Jak podają źródła gruzińskie dziś nastąpiły rosyjskie naloty na położone blisko granicy z Osetią miasteczko Gori. W jego wyniku ucierpiały również budynki mieszkalne i dwóch cywilów poniosło śmierć. Wczoraj natomiast zbombardowany został, kluczowy dla Gruzji ze względów strategicznych (przesył ropy naftowej), port w Poti. Wedle Gruzinów, działania te świadczą, że nie działania wojenne przerodziły się w klasyczną agresę jednego państwa przeciw drugiemu, nie mające nic wspólnego z operacją pokojową.
Gruzja oskarża Rosję również o działania zbrojne w Abchazji. Wg Gruzinów to, że w strefie bezpieczeństwa na terenie tej prowincji znajdują się siły zbrojne jest sprzeczne z warunkami zawieszenia broni z 1994 roku. Zdaniem strony gruzińskiej działania te miałyby służyć przejęciem całkowitej kontroli przez Rosję również nad tą republiką.

Gruzini obawiają się również rosyjskich nalotów na stolicę Tbilisi. Strategiczne urzędy zostały ewakuowane. Również wszystkie dzisiejsze loty do stolicy Gruzji zostały odwołane.

Na razie w Tbilisi jest jednak spokojnie. Potwierdzają to współtwórczynie Wschodni.net Magdalena Lubelska i Daria Suwała, które w tym momencie przebywają w stolicy Gruzji. Są one w stałym kontakcie z polską ambasadą i jak piszą na jutro planowana jest ewakuacja naszych obywateli z Gruzji. W dzisiejszym komunikacie MSZ odradza jakiekolwiek podróże w rejon konfliktu.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=26093<http://www.msz.gov.pl/Informacja,MSZ,dla,osob,planujacych,podroz,do,Gruzji,20406.html
Przeczytaj cały artykuł.

8.8.08

Wojna rosyjsko-gruzińska

Wedle słów prezydenta Gruzji - Michaela Saakaszwili wprowadzenie przez Rosję swoich wojsk na tern Południowej Osetii jest równoznaczne w wypowiedzeniem wojny.

Prezydent Rosji – Dmitrij Miediwdiew powiedział natomiast, że Rosja udzieli wszelkiej pomocy swoim obywatelom znajdującym się na terenie tej republiki.

W chwili obecnej, na terenie Południowej Osetii trwają regularne walki.

Za:
http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=25927
http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=25932

Przeczytaj cały artykuł.

Wojna w Osetii Południowej?

Zaostrza się konflikt w rejonie Osetii Południowej. W nocy z czwartku na piątek wybuchły walki pomiędzy armią gruzińską a południowoosetyjskimi żołnierzami. Jak podają źródła rosyjskie, w wyniku gruzińskiego ostrzału bardzo dużych zniszczeń doznała stolica Osetii Południowej – Cchinwali.

Gruzja oskarża natomiast Rosję o naloty na położoną niedaleko od Tbilisi bazę lotniczą. Ponadto Gruzini mówią, że interwencja w Osetii jest tylko przywróceniem na tym terytorium porządku konstytucyjnego.
Rosja stanowczo zaprzeczyła, żeby jej wojska brały udział w jakichkolwiek operacjach zbrojnych przeciwko Gruzji. Co więcej, Rosjanie potępili Gruzję za użycie siły i wezwali Tbilisi do negocjacji pokojowych.

Walki w Osetii Południowej znalazły również swój oddźwięk w Abchazji. W związku z zaostrzeniem się konfliktu w nocy z 7 na 8 sierpnia miało miejsce posiedzenie Wojennej Rady Abchazji. Po jego zakończeniu prezydent Abchazji – Sergiej Bagapsz ogłosił wprowadzenie bojowej gotowości w armii. Zapowiedział on także gotowość do militarnej pomocy dla Osetii Południowej.

To jak rozwinie się sytuacja w Gruzji zależeć będzie od kolejnych posunięć zarówno ze strony Gruzji jak i Rosji. Jakakolwiek pomoc ze strony rosyjskiej, w tym ze strony Osetii Północnej, będzie bowiem odebrana przez Gruzję jako wypowiedzenie wojny. W takiej sytuacji konflikt zbrojny może wybuchnąć nie tylko na terenie Osetii Południowej, ale również w Abchazji oraz spowodować destabilizację na Kaukazie Północnym.

Za: http://interfax.ru/news.asp?id=25886
http://www.interfax.ru/txt.asp?sec=1484&id=25692
Przeczytaj cały artykuł.

4.8.08

Tydzień w Rosji 28.07.2008 – 2.08.2008

Ostatni tydzień rosyjskie media rozpoczęły od tematów ukraińskich. Przedmiotem analiz były kijowskie obchody 1020 rocznicy Chrztu Rusi. W tym kontekście szczególnie ważne były komentarze dotyczące braku błogosławieństwa patriarchy Konstantynopola – Bartolomea dla Cerkwi Ukraińskiej.

Z takiego obrotu sprawy najbardziej zadowolony był Patriarchat Moskiewski, który nadal nie uznaje Autokefalicznej Cerkwi na Ukrainie i traktuje ją jako rozłamową. O błogosławieństwo to szczególnie mocno zabiegał prezydent Ukrainy – Wiktor Juszczenko. Równolegle czołówki serwisów informacyjnych poświęcone były największej od stuleci powodzi w Zachodniej Ukrainie w powiecie Iwano-Frankowskim.

Kolejnym ważnym tematem poruszonym w rosyjskich mediach była sprawa koncernu metalurgicznego „Mieczel”, którego kontrolę zapowiedział premier Władimir Putin. Władzom spółki zarzuca się, że swoje wyroby metalurgiczne sprzedawali za granicę po zaniżonych cenach, które również były znacznie niższe od cen wewnętrznych. Sytuacja ta spotęgowała bessę na rosyjskiej giełdzie, zwłaszcza że pierwszy raz od afery „Jukosu”, premier Putin wypowiedział się negatywnie o spółce prywatnej. Władze spółki zapowiedziały jednak, że poddadzą się wszelkim kontrolom ze strony państwa, co uspokoiło jej akcjonariuszy.

Równolegle prezydent Dmitrij Miedwiediew zapowiedział zaostrzenie prawa mające przeciwdziałać korupcji. Jak można było wcześniej zauważyć, walka z korupcją była jednym z najważniejszych punktów tak zwanej „Strategii Putina”, która została zaprezentowana wiosną, przy okazji zmian na szczytach rosyjskiej władzy. O wszechobecności korupcji pisał m.in., tygodnik „Ogoniok”, którego dziennikarze zastanawiali się nad początkami zjawisk korupcyjnych w Rosji. Podkreślili oni przy tym, że korupcja jest na tyle powszechna i oczywista, że walka z nią będzie bardzo trudna.

Koniec tygodnia zdominowany został natomiast przez wiadomości z regionu Kaukazu Południowego. W czwartek 31 lipca z Abchazji wycofanych zostało 400 żołnierzy rosyjskich, którzy stacjonowali tam w ramach misji stabilizacyjnej. Na uwagę zasługuje fakt, że przebywali oni na terenie Abchazji dwa miesiące, czyli dokładnie tyle ile wynosiła ich misja.

Optymizmem napawały również wiadomości z Górnego Karabachu. Po raz pierwszy od początku trwającego od 1991 roku konfliktu zaistniała bowiem szansa na jego zakończenie. O dalszym losie regionu - czy przejdzie pod władanie Azerbejdżanu, czy stanie się samodzielnym państwem, mieliby zadecydować mieszkańcy prowincji w referendum. Jak się ocenia rozwiązanie to może być również prognostykiem dla sposobu uregulowania konfliktu w Abchazji. Trzeba jednak pamiętać, że to m.in. referendum z 1991 roku, w którym mieszkańcy Górnego Karabachu wypowiedzieli się za przynależnością do Armenii, było początkiem działań zbrojnych.

Zupełnie przeciwstawne były natomiast wiadomości z Osetii Południowej. W nocy z 1 na 2 sierpnia wojska gruzińskie ostrzelały przedmieścia stolicy prowincji - Cchinwali. W wyniku ostrzału zginęło 6 osób, a 15 zostało rannych. Prezydent Osetii Południowej Edward Kokojty zapowiedział, że władze gotowe są do przeprowadzenia natychmiastowej mobilizacji. Storna gruzińska zarzuca natomiast Osetyjczykom zamachy na swoich policjantów i wcześniejszy ostrzał wiosek gruzińskich. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło zaniepokojenie eskalacją konfliktu i wezwało jego strony do podjęcia natychmiastowych prób jego rozwiązania.

Za: Interfax, Interfax, Interfax, Interfax, Ogoniok, Ogoniok, Interfax, Interfax, Intarfax

Przeczytaj cały artykuł.

15.6.08

Gruzja-opozycja zrzeka sie mandatów

Dwunastu liderów gruzińskiej opozycji wystosowało w piątek (13.06) oficjalny apel do przewodniczącego parlamentu o anulowanie ich mandatów poselskich. Apel podpisany został przez byłych kandydatów w wyborach prezydenckich Lewana Gaczecziladze i Dawida Gamkrelidze- lidera Nowych Praw, a także przez m. in. Zwiada Dzidziguri-lidera Konserwatystów, Kobę Dawitaszwilego-Partii Ludowej, Ekę Beselia-lidera Ruchu dla Zjednoczonej Gruzji. Opozycja anulowała wcześniej swoje listy wyborcze, tak więc opuszczone mandaty nie będą mogły przejść na innych kandydatów.

Konstantyn Gamsachurdia, lider Partii Wolności, wystosował podobny apel 12.06.

W wyniku wyborów parlamentarych zjednoczona opozycja uzyskała 17 miejsc w parlamencie z puli miejsc wybieranych w systemie proporcjonalnym, jednak 4 kandydatów wystąpiło z bloku wyborczego po elekcji i odmówiło zrzeczenia się mandatów.
Dwaj kandydaci zjednoczonej opozycji -Dawid Gamkrelidze i Dawid Saganelidze- wygrali też w wyborach w okręgach jednomandatowych, w Vake i Dibube(Tbilisi). Ich zrzeczenia się miejsca w parlamencie oznacza, że wybory w tych okręgach bedą musiały być powtórzone na jesieni.

Opozycja protestuje przeciwko wynikom wyborów z 21 maja br. w wyniku których zdecydowanie wygrała rządząca partia Zjednoczony Ruch Narodowy. Zjednoczony Ruch Narodowy uzyskał prawie 60% miejsc z 75 przeznaczonych do wyłonienia w systemie proporcjonalnym i 71 z 75 miejsc wybieranych w systemie większościowym. Liderzy opozycji oskarżają rządząca partię o fałszerstwa i nieprawidłowości w wyborach.

za http://www.civil.ge/eng/article.php?id=18541
http://www.newsgeorgia.ru/geo1/20080613/42253663.html
Przeczytaj cały artykuł.

Moskwa oskarża Tbilisi o "działania terrorystyczne" w Abchazji

Moskwa oskarżyła Tbilisi o " działania terrorystyczne" wobec rosyjskich wojsk kolejowych stacjonujących obecnie w Abchazji.

Rosyjski rzecznik Ministerstwa Obrony Aleksander Drobiszewski oświadczył, że w piątek (13.06) znaleziono minę na odcinku kolei abchaskiej, naprawianej przez wojska rosyjskie. Mina TM-62-M przeznaczona była przeciw czołgom.Rosyjski rzecznik stwierdził, że "została podjęta próba przeprowadzenia wywrotowych działań terrorystycznych skierowanych przeciw pracownikom wojsk kolejowych Federacji Rosyjskiej, którzy biorą udział w misji humanitarnej na terenie Abchazji." Drobiszewski powiedział też, że znaleziona mina musiała być podłożona ok 10-30 dni wcześniej.
Rosja, wbrew protestom Gruzji, wysłała pod koniec maja br. oddział wojsk kolejowych na terytorium Abchazji. Oficjalnie celem pobytu wojsk na tym terenie ma być naprawa kolei abchaskiej. Tbilisi ostro sprzeciwiło się działaniom Moskwy i oświadczyło, że jest to preludium do interwencji militarnej.

Abchazja, formalnie w granicach Gruzji, faktycznie jest terytorium niezależnym od początku lat 90tych. Od zeszłego roku (2007) konflikt o Abchazję między chcąca odzyskać integralność terytorialną Gruzją a popierającą separatystyczną republikę Rosją zdecydowanie przybrał na sile.

za http://www.civil.ge/eng/article.php?id=18547
Przeczytaj cały artykuł.

23.5.08

Potwierdzone zwycięstwo partii Saakaszwilego w Gruzji

W piątek (23.05) Centralna Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych w Gruzji, które miały miejsce 21.05. Zwycięzcą okazała się rządząca partia prezydenta Michaiła Saakaszwilego Zjednoczony Ruch Narodowy.

Partia ta otrzymała 59,48% głosów w wyborach proporcjonalnych, w których wyłoniona została polowa posłów 150 osobowego parlamentu. Zjednoczony Blok Opozycji uzyskał 17, 7 %, Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna 8,6%, Partia Pracy 7, 4%. Wymaganego progu 5% nie przekroczyły: Partia Republikańska z 3,7%, Sojusz Chrześcijańsko-Demokratyczny z 0,9%, Prawicowy Sojusz Topadze-Industrialiści z 0.9%.Pozostałe ugrupowania otrzymały mniej niż 0, 5%.

Zjednoczony Ruch Narodowy uzyskał też 71 z 75 miejsc przeznaczonych dla kandydatów wybieranych w systemie większościowym z okręgów jednomandatowych. Z pozostałych 4 miejsc 2 przypadły dla kandydatów partii Nowe Prawa( w okręgu Tbilisi Didube i miejscowości Vake) oraz 2 dla kandydatów Partii Republikańskiej (w miejscowościach Tsageri i Kazbegi).
Te wyniki oznaczają, że partia Saakaszwilego może liczyć na minimum 120 miejsc w 150 osobowym parlamencie, co zapewni jej konstytucyjną większość 2/3.
Glosowanie w 15 komisjach wyborczych zostało unieważnione z powodu naruszenia procedur wyborczych. Możliwe, że z tego samego powodu unieważnione zostaną glosy oddane w kilku kolejnych punktach wyborczych, ale przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej podkreślił, ze nie będzie to miało wpływu na wynik wyborów.
Opozycja protestuje przeciw wynikom wyborów i zapowiada demonstracje w Dzień Niepodległości Gruzji (26.05).

za http://www.civil.ge/eng/article.php?id=18368
http://www.civil.ge/eng/article.php?id=18366
Przeczytaj cały artykuł.

5.5.08

Gruzja dementuje informacje o zestrzeleniu samolotów

Gruzińskie władze zdementowały informacje o zestrzeleniu dwóch bezzałogowych samolotów szpiegowskich nad terytorium Abchazji.
Co więcej, Tbilisi zwróciła się do Sekretarza Generalnego ONZ z prośbą o utworzenie Misji Obserwacyjnej Narodów Zjednoczonych na terenie Abchazji. Gruzini domagają się sprawdzenia na jakiej podstawie na zdemilitaryzowanym obszarze zbuntowanej prowincji działają wojska abchaskie.

W odpowiedzi Rosjanie oskarżyli Gruzinów o kolejne prowokacje mające na celu destabilizację sytuacji w regionie. W Moskwie podkreśla się przy tym rolę relacji Gruzja – NATO, tym bardziej, że dziś rozpoczęła się robocza wizyta sekretarz parlamentu Gruzji Nino Burdżanadze w USA.

Abchazja, będąca w czasie istnienia ZSRR częścią Gruzińskiej SRR, po rozpadzie Związku ogłosiła niepodległość. W odpowiedzi, w sierpniu 1992 roku, Gruzja wprowadziła tam swoje wojska, lecz napotkały one zbrojny opór Abchazów. Wynikiem była utrata przez Tbilisi kontroli nad tym obszarem. Pokój w regionie zapewniają siły stabilizacyjne WNP ze szczególną rolą wosk rosyjskich. Gruzja nie pogodziła się z utratą Abchazji. Traktuje ten rejon jako zbuntowaną prowincję i w razie zakończenia konfliktu obiecuje jej szeroką autonomię.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=11806
Przeczytaj cały artykuł.

4.5.08

Kolejne dwa gruzińskie samoloty zestrzelone

Jak poinformowały władze Abchazji, dziś (4.05.), siły obrony przeciwlotniczej Republiki zestrzeliły dwa bezzałogowe gruzińskie samoloty szpiegowskie. Władze w Tbilisi odmówiły komentarza w tej sprawie.

Jest to już drugi incydent tego rodzaju. 18 marca siły abchaskie zestrzeliły gruziński samolot takiego samego typu. Władze gruzińskie utrzymują wprawdzie, że samolot został zestrzelony przez rosyjski myśliwiec MIG-29. Jednakże Suchumi i Moskwa twierdzą stanowczo, że zestrzelenie było dziełem wojsk abchaskich.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=11698

Przeczytaj cały artykuł.

2.5.08

Gruzja żąda od Rosji wyprowadzenia dodatkowych sił z Abchazji

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Gruzji wydało w piątek (02.05 br.) oświadczenie, w którym domaga się wycofania z terytorium Abchazji dodatkowych sił pokojowych wprowadzonych tam przez Rosję, oraz żąda przedstawienia planu rozmieszczenia tych sił.

W dokumencie zapisane zostały żądania przedstawienia w maksymalnie krótkim czasie planu rozmieszczenia rosyjskich sił pokojowych w rejonie konfliktu abchaskiego, informacji o dokładnej ich liczbie oraz o specyfice sprzętu wojskowego.

W oświadczeniu podkreślono, że nie zważając na kategoryczny protest rządu gruzińskiego Rosja "absolutnie bezprawnie rozpoczęła zwiększanie składu sił zbrojnych i sprzętu wojskowego, pod przykrywką wspólnych sił pokojowych WNP, które stacjonują na terytorium Gruzji."
Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej natomiast wcześniej oznajmiło, że liczba rosyjskich żołnierzy misji pokojowej po wprowadzeniu na terytorium Abchazji dodatkowych sił, nadal nie narusza limitu ustalonego na mocy międzynarodowej umowy.
Dodatkowe rosyjskie siły zbrojne na terytorium Abchazji zaczęto wprowadzać 01.05 br.
Abchazja jest formalnie republiką wchodzącą w skład Gruzji, faktycznie jednak od początku lat 90tych pozostaje od niej niezależnym parapaństwem z własnym rządem i administracją. Nieoficjalne poparcie Rosja zapewniała Abchazji przez cały okres quasi niepodległości. W kwietniu br. prezydent Rosji Putin wydał dyrektywy zmierzające do zalegalizowania związków z Abchazją.
za http://www.interfax.ru/news.asp?id=11519
Przeczytaj cały artykuł.

1.5.08

Wspólne oświadczenie prezydentów Gruzji i Ukrainy odnośnie Rosji

Prezydenci Gruzji i Ukrainy wyrazili zaniepokojenie rosyjskimi próbami naruszenia integralności terytorialnej Gruzji. Wspólne oświadczenie Michaiła Saakaszwilego i Wiktora Juszczenko zostało wydane w środę w Tbilisi.

Saakaszwili i Juszczenko "wyrazili swoje zaniepokojenie działaniami Federacji Rosyjskiej zmierzającymi do zakwestionowania terytorialnej integralności Gruzji poprzez zmianę statusu relacji z Abchazją i Osetią Południową". W ten sposób samozwańcze republiki zmierzają do oddzielenia się od Gruzji, stwierdzono w oświadczeniu.
Ukraina i Gruzja utrzymują, że rozwiązanie gruzińsko-abchaskiego i gruzińsko-osetyjskiego konfliktu jest możliwe tylko przy użyciu środków pokojowych i wzywają Rosję do odstąpienia od planowanych działań odnośnie Abchazji i Osetii Południowej.
"Ukraina i Gruzja potępiają ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Federacji Rosyjskiej o możliwości zastosowania "środków wojennych" w celu obrony swoich obywateli przebywających w Abchazji. Może to być interpretowane nie inaczej, jak groźba użycia siły, co jest jawną prowokacją wobec Gruzji" - napisano w oświadczeniu.
Ukraina popiera pokojowe inicjatywy Gruzji i gotowa jest rozważyć swój udział w pokojowych operacjach wraz z innymi zainteresowanymi krajami, zaznaczono w dokumencie.
Rosja oświadczyła 16.04 br. że zmierza do zalegalizowania więzów z Abchazją i Osetią Południową, motywując to troską o obywateli rosyjskich zamieszkujących te republiki.
Abchazja i Osetia Południowa są formalnie częścią Gruzji, ale faktycznie od początku lat 90-tych pozostają od niej niezależne. Nieformalnej pomocy udziela im Rosja.

za http://www.newsgeorgia.ru/geo1/20080430/42220929.html
Przeczytaj cały artykuł.