Po dłuższej przerwie w spór włączyli się również, zachowujący dotychczas zdystansowane milczenie, prezydenci obu państw. 13 stycznia prezydent Łukaszenka wystosował do Dmitrija Miedwiediewa list, w którym wyjaśniał białoruskie stanowisko i podkreślał, że wedle dżentelmeńskiej umowy pomiędzy prezydentami, Białoruś w ciągu pierwszego kwartału 2010 miała dostawać ropę bez cła, a czas ten miał zostać wykorzystany przez obie strony na uzgodnienie warunków pobierania stawek celnych. Również listowna odpowiedź z Kremla przyszła 18 stycznia, ale jej treść nie została ujawniona. A w negocjacjach, zarówno tych naftowych, jak i dotyczących tranzytu energii elektrycznej, nadal trwa impas, przy czym strony nawet nie są w stanie uzgodnić kiedy nastąpią kolejne rundy. Wszystko odbywa się przy tym w tak zwanym дистанционным режиме i aż się chce zaśpiewać: Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie!
19.1.10
W cieniu Ukrainy.
Po dłuższej przerwie w spór włączyli się również, zachowujący dotychczas zdystansowane milczenie, prezydenci obu państw. 13 stycznia prezydent Łukaszenka wystosował do Dmitrija Miedwiediewa list, w którym wyjaśniał białoruskie stanowisko i podkreślał, że wedle dżentelmeńskiej umowy pomiędzy prezydentami, Białoruś w ciągu pierwszego kwartału 2010 miała dostawać ropę bez cła, a czas ten miał zostać wykorzystany przez obie strony na uzgodnienie warunków pobierania stawek celnych. Również listowna odpowiedź z Kremla przyszła 18 stycznia, ale jej treść nie została ujawniona. A w negocjacjach, zarówno tych naftowych, jak i dotyczących tranzytu energii elektrycznej, nadal trwa impas, przy czym strony nawet nie są w stanie uzgodnić kiedy nastąpią kolejne rundy. Wszystko odbywa się przy tym w tak zwanym дистанционным режиме i aż się chce zaśpiewać: Ludzie zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie!
16.1.10
Koniec „pomarańczowej rewolucji”, czy nowy początek?
Wydaje się jednak, że wynik wyborów może mieć drugorzędne znaczenie. Niezależnie bowiem od tego, kto wygra będzie musiał zmierzyć się z koniecznością przeprowadzenia trudnych reform gospodarczych i politycznych. Ukraina stoi wobec załamania finansów państwa, czego coraz częstsze zwiastuny można obserwować od końca ubiegłego roku. Nie dość, że premier Tymoszenko miała poważne problemy, żeby znaleźć pieniądze na wypłaty, to Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) odmówił przelania kolejnej transzy kredytu stand-by z powodu nie wypełnienia przez Ukrainę podjętych zobowiązań. Co więcej, w obliczu braku funduszy, ukraińskie władze zdecydowały się na przeliczenie na dolary i wypłatę przysługujących jej wedle MFW specjalnych praw ciągnienia (SDR) i przeznaczenia ich na spłatę gazowych długów – a tego typu działania charakteryzowały dotychczas tylko najbiedniejsze państwa świata.
Natomiast, w zależności od tego kto będzie nowym prezydentem, różne będą scenariusze wydarzeń politycznych w ciągu najbliższych miesięcy. Gdyby wygraną okazała się Tymoszenko mało prawdopodobne wydaje się przeprowadzenie wyborów parlamentarnych. Jest ona bowiem w stanie „podkupić” kilku deputowanych Partii Regionów Janukowycza i rządzić ze wsparciem parlamentarnej większości. Natomiast, jeśli wygranym okaże się Janukowycz – z dużym, graniczącym wręcz z pewnością, prawdopodobieństwem można założyć, że w ciągu najbliższych miesięcy odbędą się wcześniejsze wybory parlamentarne. Janukowycz nie będzie miał bowiem wsparcia parlamentu, a jednym z najgorszych scenariuszy dla Ukrainy byłaby teraz kohabitacja i blokowanie koniecznych reform. Co więcej, na fali wygranej Janukowycza dużo większe szanse na wygraną miałaby jego Partia Regionów.
Zupełnie innym wątkiem pozostaje natomiast podsumowanie wątpliwych osiągnięć obozu pomarańczowych, czego znamiennym wyrazem jest, że będący ikoną rewolucji rządzący prezydent Wiktor Juszczenko cieszy się niewielkim poparciem społecznym. Spowodowane to jest zarówno całkowitym rozpadem „pomarańczowej koalicji” i jego konfliktem z premier Tymoszenko, ale także ogólnym niezadowoleniem społecznym wywołanym również przez wszechobecną korupcję i skutki światowego kryzysu ekonomicznego, który bardzo mocno uderzył w ukraińską gospodarkę. Wielu ludzi jest zawiedzionych tym, że wartości o które walczyli 5 lat temu zostały tak szybko roztrwonione, a jedyne czego sobie teraz życzą to stabilizacja polityczna i gospodarcza. Wszystko to powoduje, że dużo większe szanse na wygraną będzie miał Wiktor Janukowycz, który przez część społeczeństwa jest postrzegany jako osoba, która odpowie na te oczekiwania. Paradoksalnie może pomóc mu również to, że nauczona poprzednim doświadczeniem Rosja nie zdecydowała się na jakiekolwiek wsparcie dla któregokolwiek z kandydatów – m.in. wstrzymując się z podniesieniem kwestii związanych z opłatami za gaz. I tylko niektórzy obserwatorzy ukraińskiej sceny politycznej nieco złośliwie mówią, że wygrana Janukowycza, który dla części ludzi stał się gwarantem realizacji „pomarańczowych wartości” będzie prawdziwym chichotem historii.
17.12.09
Zmarł Jegor Gajdar.
W nocy z 15 na 16 grudnia w Moskwie, w wieku 53 lat, zmarł Jegor Gajdar. Były premier i minister finansów jest uważany za twórcę reform ekonomicznych, które wprowadził w Rosji po upadku ZSRR. Zastosowana przez niego terapia szokowa doprowadziła do urynkowienia rosyjskiej ekonomiki (i jak twierdzą niektórzy eksperci, dzięki niej udało się na początku lat 90-tych oddalić od Rosji widmo głodu). Reformy Gajdara nie zostały jednak przeprowadzone do końca i w tym część ekspertów upatruje przyczynę niepowodzenia całkowitej liberalizacji rosyjskiej gospodarki.FOTO: Itar-Tass
25.11.09
Białorusko-rosyjskie gry o unię celną w przededniu szczytu Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej.
Dziesięć dni przed zaplanowanym w Mińsku szczytem państw Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EaWG), na którym dojść ma do podpisania dokumentów o unii celnej - 17 listopada prezydent Łukaszenka w trakcie narady z rządem wyraził zaniepokojenie, czy interesy Białorusi, jako członka przyszłej unii celnej będą wystarczająco zabezpieczone. Stwierdził przy tym, że struktura białoruskiej gospodarki, uzależnionej od importu surowców energetycznych, znacząco różni się od gospodarek dwóch pozostałych członków projektu – eksporterów nośników energii i że może rodzić to problemy, co wszyscy eksperci wiedzieli i sygnalizowali już od dawna. Ponadto, Łukaszenka wyraził nadzieję, że Rosja będzie wspierać gospodarkę zachodniego sąsiada, która prawdopodobnie najbardziej na przyłączeniu do unii celnej ucierpi. Białoruski prezydent podkreślił przy tym, że dla złagodzenia białoruskich strat w budżecie, Rosja powinna zrezygnować z obecnych opłat celnych za ropę i sprzedawać gaz Białorusi po cenach wewnętrznych. Warto tu jednak zauważyć, Łukaszenka swoje wątpliwości zgłosił dopiero dzień po zaproszeniu przez rosyjskiego prezydenta białoruskich mediów (państwowych i niepaństwowych) na konferencję prasową do Moskwy.
Odpowiedź Kremla nadeszła 23 listopada. Na specjalnie zorganizowanej (po raz pierwszy w historii) konferencji dla białoruskich dziennikarzy, Miedwiediew stwierdził, że unia celna będzie korzystna nie tylko dla Rosji, ale również pozostałych członków. Dodał przy tym, że Rosja nadal wspiera białoruską gospodarkę m.in. poprzez niższe o 30-40% niż dla odbiorców europejskich ceny na gaz. Powiedział również, że jakkolwiek o wypłacie ostatniej transzy kredytu stabilizacyjnego w wysokości 500 mln $ nie może być mowy, to w niedługim czasie zostanie uruchomiona specjalna komercyjna linia kredytowa dla Białorusi.
Wydaje się zatem, że sekwencja powyższych wydarzeń doskonale pokazuje grę Łukaszenki - jak wykorzystując groźbę powtórki starego scenariusza zrywania szczytów i przedłużania negocjacji uzyskać od Rosji jak najwięcej ustępstw. Warto też odnotować, że w tej dwustronnej grze Rosjanie nie pozostali bierni i po raz pierwszy zastosowali używaną wcześniej tylko przez Łukaszenkę taktykę zapraszania dziennikarzy państwa sąsiedniego na specjalne konferencje, aby bezpośrednio zaprezentować swoje stanowisko. O tym, że było to dobre posunięcie świadczyć może, że krok ten został przez Mińsk źle odebrany, a po samej konferencji wypowiedzi Miedwiediewa zostały ocenione przez Łukaszenkę jako puste i nic nie wnoszące. Najciekawsze jest jednak to, że owo wzajemne „podgryzanie się” obu stron dotyczy projektu, który jak prognozują eksperci, pozostanie w wielu kwestiach wirtualny, a strony będą go wykorzystywały w zależności od aktualnych potrzeb.
1.10.09
Wizyta patriarchy Kiryła na Białorusi.
W trakcie wizyty patriarcha odwiedził Mińsk, Połock i Witebsk, gdzie wziął udział w uroczystościach religijnych i spotkaniach z władzami. Zwierzchnik RCP wezwał wierzących Białorusinów i Rosjan do utrzymania wspólnoty duchowej w obrębie Świętej Rusi. Dał tym samym do zrozumienia, że Cerkiew Białoruska ciągle jest postrzegana jako integralna część Patriarchatu Moskiewskiego. Zwierzchnik RCP zaapelował także do elit politycznych obu państw o umocnienie wzajemnych więzi gospodarczych i politycznych, podkreślając, że ewentualne zaprzepaszczenie dorobku integracyjnego Państwa Związkowego Białorusi i Rosji oznaczałoby przegraną obu państw i narodów. Co ciekawe, patriarcha w swoich wypowiedziach posunął się nawet do stwierdzenia, że zerwanie związków łączących oba państwa może zostać ukarane Sądem Bożym.
Wypowiedzi patriarchy Kiryła wskazują zatem, że RCP pozostaje jednym z narzędzi Kremla również w realizacji interesów geopolitycznych Rosji, a on sam przyjechał na Białoruś bardziej jako polityk niż jako duchowy przywódca.
29.8.09
Spotkanie Miedwiediew – Łukaszenko.
Wbrew oczekiwaniom spotkanie nie okazało się przełomowe dla relacji pomiędzy Rosją a Białorusią. Jedynym konkretem była zapowiedź Dmitrija Miedwiediewa, że Rosja uruchomi linię kredytową dla Białorusi na budowę elektrowni jądrowej. Ciągle jednak zawieszone pozostają kwestie podpisania przez Białoruś umowy o Kolektywnych Siłach Szybkiego Reagowania OUBZ, czy przekazania przez Rosję ostatniej transzy kredytu stabilizacyjnego dla Białorusi w wysokości 500 mln. $.
8.8.09
Białorusko-rosyjska „szorstka przyjaźń” cz. II.
Działania strony rosyjskiej.
Napięcie w relacjach pomiędzy Rosją a Białorusią rozpoczęło się w czerwcu. Wtedy rosyjski sanepid (Rospotriebnadzor) wydał zakaz wwozu na terytorium tego państwa białoruskich produktów mleczarskich. W wyniku porozumienia kończącego „mleczną woję” Białorusini zobowiązali się, że do 1 sierpnia dostosują swoją produkcję do norm rosyjskich. Jednak 16 lipca ukazało się oświadczenie szefa rosyjskiego sanepidu Giendija Oniszczenki, że większość białoruskich produktów mlecznych nadal nie spełnia rosyjskich wymogów. Ostatecznie, 4 sierpnia, rosyjski sanepid zniósł kontrolę graniczną białoruskich wyrobów mlecznych. Oprócz tego 21 lipca Rosjanie zakazali importu mięsa i jego przetworów z dwóch białoruskich zakładów mięsnych – z Homla i Brześcia. Oficjalną wizytę w Mińsku odwołał również prowadzący dotychczas pro-białoruską politykę mer Moskwy Jurij Łużkow. Mer rosyjskiej stolicy miał w Mińsku otworzyć „Dom Moskwy”. Swoją wizytę jednak odwołał tłumacząc się kontuzją nogi. Ponadto, Białoruś ciągle nie otrzymała ostatniej transzy rosyjskiego kredytu w wysokości 500 milionów $. Jak tłumaczy rosyjski minister finansów Aleksiej Kudrin spowodowane jest to tym, że Białorusini nie reformują swojej gospodarki.
Wszystkie te wydarzenia wskazują, że Rosja ciągle udowadnia, w jakim stopniu Białoruś jest od niej zależna.
Działania strony białoruskiej.
Białoruś nie pozostała bierna na działania Rosji. Prezydent Aleksandr Łukaszenko nie wziął udziału w odbywających się 18 lipca w Moskwie zawodach hippicznych o Puchar Prezydenta Rosji, które uznawane są za nieoficjalne spotkanie szefów państw WNP. Ponadto, 21 lipca ofcjalnie z przyczyn technicznych, Białorusini zamknęli rurociąg Uniecza-Windawa, który służy do transportu rosyjskich produktów naftowych. W wyniku negocjacji (w tym i rozmowy telefonicznej wicepremierów obu państw) przesył ropociągiem udało się przywrócić już 24 lipca. Łukaszenko odmówił też podpisania, w trakcie nieformalnego szczytu państw OUBZ, który odbył się w dniach 30 lipca – 1 sierpnia w Kirgizji, umowy o powołaniu wspólnych sił szybkiego reagowania. Oficjalnie powołano się na zwyczaj, że w trakcie spotkań nieformalnych nie podpisuje się żadnych dokumentów. Warto przy tym podkreślić, że Aleksandr Łukaszenka kreuje się na jedynego gwaranta białoruskiej niezależności, m.in. poprzez sprzeciwianie się sprzedaży Rosjanom przedsiębiorstw sektora energetycznego i spożywczego.
Działania podjęte przez Białoruś wydają się zatem próbą udowodnienia, że państwo to ma również swoje atuty w sporze ze wschodnim sąsiadem.
Wnioski.
Wszystkie te posunięcia mogą wskazywać więc na pogłębiający się kryzys w relacjach pomiędzy Białorusią i Rosją. Jego przebieg i siła będą w dużym stopniu zależały od sytuacji gospodarczej na Białorusi i od stopnia wsparcia, jakie państwo to otrzyma od Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej.
Można również założyć, że jesienią może nastąpić kolejna odsłona sporu, tym razem na płaszczyźnie energetycznej. Jego siła będzie zależała jednak od relacji rosyjsko-ukraińskich, gdyż Rosja nie może pozwolić sobie na „wojnę surowcową” na dwóch frontach.
10.7.09
Zakończył się szczyt państw G8 we włoskiej L’Aquili.
Podsumowując spotkanie, dyrektor departamentu organizacji międzynarodowych rosyjskiego MSZ – Aleksander Pankin powiedział, że Rosja ocenia, iż formuła G8 przestała już wystarczać dla rozwiązywania światowych problemów. Tym bardziej, że inne mechanizmy stosuje się w kryzysach politycznych, inne w finansowych, a jeszcze inne w ekonomicznych. Pankin zapowiedział przy tym, ze Rosja rozważa poszerzenie grupy G8. Takiemu rozwiązaniu niechętne są jednak Stany Zjednoczone i Kanada, a sprzeciwia się Japonia.
Szczyt nie zakończył się zatem żadnymi znaczącymi ustaleniami. Co więcej przysłoniły go protesty mieszkańców L’Aquili, poszkodowanych w trzęsieniu ziemi oraz wcześniejsze seks skandale z udziałem włoskiego premiera.
9.7.09
Wizyta Baracka Obamy w Moskwie.
Sukcesem Obamy było podpisanie przez USA i Rosję umowy o tranzycie wojsk amerykańskich do Afganistanu przez terytorium Rosji. Zakłada ona, że w ciągu roku wojska amerykańskie mogą odbyć 4.5 tysiąca lotów, a samoloty mogą przewozić nie tylko ładunki wojskowe, ale również żołnierzy.
Za sukces obu stron uważa się również podpisanie wspólnego stanowiska w kwestii układu o redukcji zbrojeń strategicznych. W dokumencie zapisano, że liczba rakiet powinna wynieść od 500 do 1100, a liczba głowic od 1500 do 1675 sztuk. Zatem przedziały okazały się dość rozmyte. Storna rosyjska wyraziła zadowolenie z takiego zapisu, tym bardziej, że jeszcze niedawno Stany Zjednoczone nie chciały mówić o jakichkolwiek cyfrach.
Co ciekawe Barack Obama nie poruszył drażliwych spraw takich jak kwestia przestrzegania praw człowieka, czy sprawa Abchazji i Osetii Południowej.
Rosja nie uzyskała natomiast żadnych konkretów w sprawie tarczy antyrakietowej. Obama zapewnił wprawdzie Miedwiediewa, że poinformuje Rosjan o wynikach zaplanowanego na lato przeglądu amerykańskich instalacji i potwierdził gotowość USA do utworzenia systemu antyrakietowego wspólnie z Rosją, ale nie wycofał się z planów budowy elementów tarczy w Czechach i Polsce, na co liczyli Rosjanie.
Ogólnie jednak wizyta została uznana za udaną, a jak podkreślają analitycy największą jej wartością była zapowiedź podtrzymywania przyjacielskich relacji pomiędzy tymi państwami.
Przeczytaj cały artykuł.
18.6.09
Uwolnienie syna wiceprezesa „Rosniefty”.
Za: http://www.gazeta.ru/social/2009/06/18/3212630.shtml Przeczytaj cały artykuł.
16.6.09
Zakończył się szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy.
Foto: ITAR-TASSNa szczycie został poruszony również temat przeciwdziałania skutkom kryzysu ekonomicznego. Żeby ograniczyć koszty wzajemnych rozliczeń finansowych zaproponowano aby jak najczęściej rozliczać się we własnych walutach, co uniezależni transakcje od sytuacji na światowych rynkach walut, a przede wszystkim od kursu walut koszyka rezerwowego. Oprócz tego zaproponowano, aby rezerwy walutowe państw SzOW lokować w instrumenty finansowe partnerów z Organizacji.
Spotkanie zakończono przyjęciem deklaracji jekaterynburskiej, w której, oprócz oceny bieżących wydarzeń światowej polityki, mowa jest m.in. przyszłym współdziałaniu państw SzOW. Utworzona została również specjalna grupa ekspertów mająca wypracować dokument o porządku przyjęcia nowych członków do SzOW.
Następny szczyt SzOW zaplanowany jest w 2010 w stolicy Uzbekistanu – Taszkencie.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=85381
15.6.09
Rosyjsko-białoruska „szorstka przyjaźń”
Foto: www.gazprom.com10.6.09
Rosja zmieniła strategię w negocjacjach z WTO.
Za: http://www.interfax.ru/business/txt.asp?id=84340
1.6.09
Wyniki wyborów w Osetii Południowej
Według danych z dnia 31 maja z godziny 22.00 czasu lokalnego, „Jedność” dostała 58,62% głosów. Drugie miejsce zajęła, również proprezydencka, Partia Ludowa z wynikiem 20,35%. Na kolejnych miejscach uplasowały się Partia Komunistyczna z rezultatem 14,6% i opozycyjna Partia „Fydybasta” („Ojczyzna”), która dostała 3,86% głosów. Według danych Centralnej Komisji Wyborczej Osetii Południowej (CKW) frekwencja o godz. 18.00. wyniosła 75.39%.
Foto: ReutersNa terenie kraju otwartych było 88 punktów wyborczych. Oprócz tego głosować można było w Moskwie oraz na terenie Osetii Północnej (tam pracowało 6 komisji wyborczych).
Jak informuje CKW w czasie głosowania nie zanotowano żadnych poważnych naruszeń ciszy wyborczej oraz incydentów, które mogłyby wpłynąć na przebieg głosowania.
Pierwsze od czasu rosyjsko-gruzińskiej wojny wybory parlamentarne w Osetii Południowej zostały potępione przez Gruzję i Unię Europejską. Tibilisi wciąż uznaje ten region za nieodłączną część Gruzji. Unia Europejska, w specjalnym oświadczeniu stwierdziła, że wybory w Osetii Południowej są nielegalne i są krokiem oddalającym region od pokojowego porozumienia. Jednocześnie zdecydowanie poparła stanowisko gruzińskie: "UE ponownie wyraża zdecydowane poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji zgodnie z jej międzynarodowo uznanymi granicami".
Legalności wyborów w Osetii Południowej nie uznały również Stany Zjednoczone.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=82649
23.5.09
Rosyjsko - Unijny szczt (cz.2.)
Zdaniem Kremla, kraje Unii niepotrzebnie powiązały podpisanie nowego dokumentu o partnerstwie z „Kartą energetyczną”, na którą nie godzi się Rosja. Warto jednak zaznaczyć, że prace nad nowym dokumentem ciągle trwają. Poprzednia umowa o partnerstwie i współpracy pomiędzy Rosją a UE kończyła się 31 grudnia 2007, ale okres jej ważności prolongowano do momentu podpisania nowej. Od tego czasu trwają dwustronne konsultacje (ostatnie miały miejsce w kwietniu tego roku). Obie strony wyrażają nadzieję, że nowa umowa zostanie wkótce podpisana. Początkowo zakładano nawet, że będzie to możliwe do końca bieżącego roku, ale w kuluarach mówi się, że problemy związane z energetyką na pewno ten termin opóźnią.
Na drugi plan zeszły kwestie „Partnerstwa Wschodniego” oraz sprawa Gruzji. Jednak na podsumowującej spotkanie konferencji, prezydent Miedwiediew powiedział, że sytuacja na Kaukazie Południowym pokazała, że Unia Europejska ma możliwości odpowiedniego reagowania kryzysowego. Dodał przy tym, że aby zapobiegać takim sytuacjom w przyszłości należałoby utworzyć ramy prawne dla działań antykryzysowych, a takim wydaje się być „Karta bezpieczeństwa europejskiego”. W odpowiedzi wysoki przedstawiciel do spraw wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa UE Javier Solana stwierdził, że strona unijna poważnie potraktowała tę propozycję i będzie się starała na nią odpowiedzieć. Co więcej prace nad takim dokumentem miałby się toczyć w ramach OBWE, na co wcześniej nie było zgody państw UE, należących do NATO.
W kwestii „Partnerstwa Wschodniego” Miedwiediew wyraził obawy, aby niektóre zaproszone do niego kraje nie wykorzystały go w charakterze „partnerstwa przeciw Rosji”. Uspokajał go przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Jak stwierdził, „Partnerstwo Wschodnie” nie oznacza, że Unia jest gotowa do przyjęcia państw do niego zaproszonych, tylko, że UE chce pogłębiać z nimi współpracę.
Podsumowując trudno zatem powiedzieć, że szczyt w Chabarowsku był owocny. Nie udało się na nim rozwiązać żadnej ważnej kwestii. W najbardziej istotnej - zabezpieczenia dostaw surowców energetycznych do państw UE, obie strony pozostały na swoich stanowiskach. Co więcej spór w tej sprawie blokuje podpisanie porozumienia dotyczącego innych pól współpracy, co obu stronom może utrudniać wzajemne relacje. Zaskakujące było również to, że zarówno UE jak i Rosja, zdawały się dyplomatycznie milczeć w sprawach takich, jak Kaukaz Południowy, czy „Partnerstwo Wschodnie”. Komunikaty w tych kwestiach były zdawkowe i raczej kurtuazyjne, co może sprawiać wrażenie, że tematyka gospodarcza zdominowała polityczną. Wszystko to wskazuje, że wzajemne relacje nadal są trudne i obie strony nie do końca zdają się mieć pomysł jak to zmienić.
Za: http://www.gazeta.ru/eurussia/2009/05/22_a_3175411.shtml
22.5.09
Szczyt Rosja – UE
Ftoto: ITAR-TASS Pierwszy dzień obrad zdominowała tematyka bezpieczeństwa energetycznego. Prezydent Dmitrij Miedwiediew, w trakcie konferencji prasowej, która odbyła się po pierwszym dniu obrad, zapowiedział, że nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa dostaw do państw Unii ze względu na trudności w przesyle surowców przez terytorium Ukrainy. Stwierdził on, że jeżeli Ukraina ma trudności finansowe, z których wynikają problemy związane z tranzytem surowców, to Rosja, jako partner może wspomóc Ukrainę finansowo. Dodał przy tym, że na taki sam krok powinny zdecydować się państwa Unii, jeżeli chcą mieć pewność ciągłości dostaw. Rosyjski prezydent zapewnił, że chce uniknąć kolejnych kryzysów energetycznych.
Równocześnie Miedwiediew podkreślił, ze jego propozycja stworzenia nowej bazy międzynarodowych dokumentów regulujących sferę energetyki spotkała się z życzliwym przyjęciem strony unijnej i dodał, że propozycja ta związana jest z tym, że Rosja nie jest i nie będzie uczestnikiem „Karty energetycznej”, która jej zdaniem nie jest dokumentem efektywnym. Podsumowując rosyjski prezydent zapewnił jednak, że kwestia energetyki nie jest czymś co dzieli Rosję i państwa Unii, a przeciwnie – jest polem do pogłębiania współpracy.
Prezydent Miedwiediew poruszył również sprawę unijnego projektu „Partnerstwa Wschodniego”. Podkreślił, że jakkolwiek jeszcze nie wie, na czym miałoby ono polegać, to ma nadzieję, że będzie to zwykłe partnerstwo ekonomiczne i w takim wypadku życzy temu projektowi sukcesów. Jednocześnie wyraził nadzieję, że „Partnerstwo Wschodnie” nie będzie wykorzystane przez niektóre pozaunijne kraje jako projekt skierowany przeciw Rosji.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=81120, http://www.euronews.net/2009/05/22/russia-eu-gas-summit/
15.5.09
Powstanie "Gazociąg Południowy"
Moskwa przestrzega jednak, aby w budowie „Południowego Potoku” nie upatrywać odpowiedzi na podpisaną w Pradze deklarację o budowie gazociągu „Nabucco".
Porozumienia ze stroną grecką i serbską zakładają powstanie wspólnych konsorcjów, które będę uczestniczyły w budowie gazociągu. Nieco bardziej złożona sytuacja jest ze stroną bułgarską, która domaga się jak największego udziału własnego przemysłu w budowie gazociągu, mając w odwodzie argument, że na terytorium Bułgarii planowana jest budowa gazociągu „Nabucco”. Najtrudniejsze jest jednak porozumienie z Włochami. Koncern „Eni”, który jako jedyny partycypuje również w budowie podwodnego odcinka gazociągu, domaga się od „Gazpromu” współudziału w sprzedaży gazu do państw trzecich, współudziału w budowie „Gazociągu Północnego” i kontroli nad jego kluczowymi elementami, co stoi w sprzeczności z rosyjskim prawem.
Pomimo tego, że Moskwa zaprzecza, aby podpisanie dokumentów o budowie gazociągu „Południowy Potok” było związane z projektem „Nabucco”, wydaje się, że Rosjanom chodzi o pierwszeństwo w tym swoistym „gazowym wyścigu”. I jakkolwiek Rosjanie zaprzeczają istnieniu jakiejkolwiek rywalizacji, to w jej rezultacie najwięcej do wygrania mają Włosi i Bułgarzy, którzy liczą na szereg ulg i przywilejów od strony rosyjskiej. Otwartą pozostaje kwestia, czy zyskają na tym również pozostałe państwa Europejskie.
Za: http://www.gazeta.ru/politics/2009/05/15_a_2986583.shtml
13.5.09
Strategia bezpieczeństwa Rosji do 2020 roku.
Foto: ITAR-TASSW strategii zapisano deklarację, że Rosja będzie się starała o równoprawne i strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi. Priorytetem jest podpisanie dokumentów w sprawie rozbrojenia i kontroli zbrojeń oraz rozwiązanie problemów w kwestii kontroli nad nierozprzestrzenianiem broni masowego rażenia. Jednocześnie zaznacza się, że Rosja nie będzie uczestniczyć w nowym wyścigu zbrojeń, a wszelkie działania związane z obronnością kraju podejmowane będą zgodnie z wymogami prawa międzynarodowego. Rosja planuje również rozwijać współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa w ramach grupy państw G8, G20, RICh (Rosja, Indie, Chiny) oraz BRICh (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny).
Strategia zakłada również zwiększenie działań obronnych w celu przeciwdziałaniu terroryzmowi (w tym terroryzmowi internetowemu), nielegalnemu handlowi bronią i narkotykami oraz międzynarodowej przestępczości zorganizowanej. Dokument ten zwraca też uwagę na rozwój nacjonalizmów, ksenofobii, separatyzmu i ekstremizmu i związanym z nim często problemem nielegalnej migracji. Pojawia się tam również kwestia bezpieczeństwa energetycznego.
Autorzy strategii wyrażają również obawy przed zwiększeniem liczby państw mających dostęp do broni jądrowej – miedzy innym poprzez budowę amerykańskiej „Tarczy antyrakietowej” w krajach Europy Środkowej.
W komentarzach, które ukazały się po ogłoszeniu dokumentu podkreśla się, że jest on wyrazem dążenia Rosji do zrównania swojej pozycji w decydowaniu o światowym bezpieczeństwie z pozycją Stanów Zjednoczonych.
Pełen tekst Strategii znajduje się na internetowej stornie Rady Bezpieczeństwa Rosji http://www.scrf.gov.ru
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=79345
12.5.09
Wizyta premiera Putina w Japonii.
W jej spotkania w Tokio, rosyjski premier powiedział, że pogłębienie współpracy pomiędzy obydwoma krajami może pomóc w walce ze światowym kryzysem. Zdaniem Putina współpraca regionalna daje szanse na rozwój, pobudzając lokalnych przedsiębiorców. Oprócz tego rosyjski premier zaprosił Japończyków do inwestowania w projekt budowy kompleksu gazowego w Kraju Nadmorskim oraz innych projektów przemysłowych (w tym Gazociągu Wschodniego) planowanych przez rosyjskie władze na Dalekim Wschodzie kraju.
Premier Putin zaznaczył przy tym, że przed Rosją stoi wyzwanie zmiany struktury gospodarki z nastawionej na eksport surowców energetycznych na gospodarkę opartą na nowoczesnych technologiach.
Na zakończenie konferencji Władimir Putin wyraził nadzieję, że pogłębienie współpracy gospodarczej będzie przełomowym krokiem, prowadzącym do rozwiązania sporu terytorialnego o Wyspy Kurylskie i ostatecznie do podpisania układu pokojowego pomiędzy Rosją a Japonią.
Za: http://www.interfax.ru/business/txt.asp?id=79100
11.5.09
Zapraszamy na pokaz filmu
Zaprasza na pokaz filmu Nikity Michałkowa:
NIEDOKOŃCZONY UTWÓR NA PIANOLĘ
/1977/
Ze specjalnym udziałem dr Iriny Tatarowej
Pokaz odbędzie się w środę, 20 maja, o godzinie 19:00.
W gmachu warszawskiej SGH, Al. Niepodległości 162, aula VII
Niegdysiejszy romantyk i idealista po latach próbuje powrócić do młodzieńczych uniesień. Jednak samo pragnienie szczęścia nie zawsze wystarcza, by wydobyć się z marazmu i beznadziei.
Nastrojowa opowieść o głodzie uczuć i tęsknocie za pięknem w scenerii rosyjskiej prowincji. Swobodna adaptacja najmniej znanej sztuki Czechowa „Płatonow”, z wplecionymi wątkami z kilku innych opowiadań tego autora.
WSTĘP WOLNY!
Serdecznie zapraszamy.
Organizatorzy:
SKN Stosunków ze Wschodem SGH i Towarzystwo Kuźnia Wschodnia
Patronat Medialny:
Wschodni Serwis Informacyjny - www.wschodni.net
Współpraca:
Rosyjski Ośrodek Nauki i Kultury
Przeczytaj cały artykuł.



