Gruzińskie władze zdementowały informacje o zestrzeleniu dwóch bezzałogowych samolotów szpiegowskich nad terytorium Abchazji.
Co więcej, Tbilisi zwróciła się do Sekretarza Generalnego ONZ z prośbą o utworzenie Misji Obserwacyjnej Narodów Zjednoczonych na terenie Abchazji. Gruzini domagają się sprawdzenia na jakiej podstawie na zdemilitaryzowanym obszarze zbuntowanej prowincji działają wojska abchaskie.
W odpowiedzi Rosjanie oskarżyli Gruzinów o kolejne prowokacje mające na celu destabilizację sytuacji w regionie. W Moskwie podkreśla się przy tym rolę relacji Gruzja – NATO, tym bardziej, że dziś rozpoczęła się robocza wizyta sekretarz parlamentu Gruzji Nino Burdżanadze w USA.
Abchazja, będąca w czasie istnienia ZSRR częścią Gruzińskiej SRR, po rozpadzie Związku ogłosiła niepodległość. W odpowiedzi, w sierpniu 1992 roku, Gruzja wprowadziła tam swoje wojska, lecz napotkały one zbrojny opór Abchazów. Wynikiem była utrata przez Tbilisi kontroli nad tym obszarem. Pokój w regionie zapewniają siły stabilizacyjne WNP ze szczególną rolą wosk rosyjskich. Gruzja nie pogodziła się z utratą Abchazji. Traktuje ten rejon jako zbuntowaną prowincję i w razie zakończenia konfliktu obiecuje jej szeroką autonomię.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=11806
Co więcej, Tbilisi zwróciła się do Sekretarza Generalnego ONZ z prośbą o utworzenie Misji Obserwacyjnej Narodów Zjednoczonych na terenie Abchazji. Gruzini domagają się sprawdzenia na jakiej podstawie na zdemilitaryzowanym obszarze zbuntowanej prowincji działają wojska abchaskie.
W odpowiedzi Rosjanie oskarżyli Gruzinów o kolejne prowokacje mające na celu destabilizację sytuacji w regionie. W Moskwie podkreśla się przy tym rolę relacji Gruzja – NATO, tym bardziej, że dziś rozpoczęła się robocza wizyta sekretarz parlamentu Gruzji Nino Burdżanadze w USA.
Abchazja, będąca w czasie istnienia ZSRR częścią Gruzińskiej SRR, po rozpadzie Związku ogłosiła niepodległość. W odpowiedzi, w sierpniu 1992 roku, Gruzja wprowadziła tam swoje wojska, lecz napotkały one zbrojny opór Abchazów. Wynikiem była utrata przez Tbilisi kontroli nad tym obszarem. Pokój w regionie zapewniają siły stabilizacyjne WNP ze szczególną rolą wosk rosyjskich. Gruzja nie pogodziła się z utratą Abchazji. Traktuje ten rejon jako zbuntowaną prowincję i w razie zakończenia konfliktu obiecuje jej szeroką autonomię.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=11806