Dziś o godz. 15.00 czasu moskiewskiego prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał dekret o uznaniu niepodległości dwóch prowincji – Abchazji i Osetii Południowej. Uczynił to na prośbę rosyjskiego parlamentu, który wczoraj zwrócił się do niego w tej sprawie.
Dmitrij Miedwiediew w telewizyjnym wystąpieniu podkreślił, że nie była to łatwa decyzja. Podjął ją jednak, bo jego zdaniem polityka prezydenta Gruzji – Michaela Saakaszwili spowodowała, że Abchazowie, Osetyjczycy i Gruzini nie są w stanie pokojowo żyć w jednym państwie. Więcej nawet, jak powiedział Miedwiediew: Saakaszwili wybrał genocyd dla rozwiązania swoich celów politycznych. Prezydent Rosji powiedział również, że narody Abchazji i Osetii Południowej nie raz wypowiadały się w referendach za niepodległością.
Decyzja ta z radością została przyjęta przez prezydentów obu republik – Siergieja Bagapsza i Edwarda Kokojty. Obaj jednym głosem mówią, że jest to historyczny dzień dla ich narodów.
Zupełnie odmiennie uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej przez Rosję zostało przyjęte w Gruzji. Prezydent Michael Saakaszwili powiedział, że liczy na to, że Zachód nie pójdzie w ślady Rosji i nadal będzie podtrzymywał stanowisko o integralności terytorialnej Gruzji.
Sytuacja ta będzie zapewne wyzwaniem zarówno dla Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. Zwłaszcza, że zarówno USA, jaki grupa G7 (najbogatszych państw świata bez Rosji) oraz większość pozostałych państw Unii Europejskiej i NATO wzywała Rosję do powstrzymania się od uznania niepodległości Abchazji i Osetii Południowej. Kraje te stoją bowiem na stanowisku, że takie uznanie jest sprzeczne z prawem międzynarodowym. Pod znakiem zapytania stoją zatem uzgodnienia nowego traktatu UE - Rosja, czy relacje NATO z Rosją.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=29219
Dmitrij Miedwiediew w telewizyjnym wystąpieniu podkreślił, że nie była to łatwa decyzja. Podjął ją jednak, bo jego zdaniem polityka prezydenta Gruzji – Michaela Saakaszwili spowodowała, że Abchazowie, Osetyjczycy i Gruzini nie są w stanie pokojowo żyć w jednym państwie. Więcej nawet, jak powiedział Miedwiediew: Saakaszwili wybrał genocyd dla rozwiązania swoich celów politycznych. Prezydent Rosji powiedział również, że narody Abchazji i Osetii Południowej nie raz wypowiadały się w referendach za niepodległością.
Decyzja ta z radością została przyjęta przez prezydentów obu republik – Siergieja Bagapsza i Edwarda Kokojty. Obaj jednym głosem mówią, że jest to historyczny dzień dla ich narodów.
Zupełnie odmiennie uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej przez Rosję zostało przyjęte w Gruzji. Prezydent Michael Saakaszwili powiedział, że liczy na to, że Zachód nie pójdzie w ślady Rosji i nadal będzie podtrzymywał stanowisko o integralności terytorialnej Gruzji.
Sytuacja ta będzie zapewne wyzwaniem zarówno dla Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. Zwłaszcza, że zarówno USA, jaki grupa G7 (najbogatszych państw świata bez Rosji) oraz większość pozostałych państw Unii Europejskiej i NATO wzywała Rosję do powstrzymania się od uznania niepodległości Abchazji i Osetii Południowej. Kraje te stoją bowiem na stanowisku, że takie uznanie jest sprzeczne z prawem międzynarodowym. Pod znakiem zapytania stoją zatem uzgodnienia nowego traktatu UE - Rosja, czy relacje NATO z Rosją.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=29219