4.8.08

Tydzień w Rosji 28.07.2008 – 2.08.2008

Ostatni tydzień rosyjskie media rozpoczęły od tematów ukraińskich. Przedmiotem analiz były kijowskie obchody 1020 rocznicy Chrztu Rusi. W tym kontekście szczególnie ważne były komentarze dotyczące braku błogosławieństwa patriarchy Konstantynopola – Bartolomea dla Cerkwi Ukraińskiej.

Z takiego obrotu sprawy najbardziej zadowolony był Patriarchat Moskiewski, który nadal nie uznaje Autokefalicznej Cerkwi na Ukrainie i traktuje ją jako rozłamową. O błogosławieństwo to szczególnie mocno zabiegał prezydent Ukrainy – Wiktor Juszczenko. Równolegle czołówki serwisów informacyjnych poświęcone były największej od stuleci powodzi w Zachodniej Ukrainie w powiecie Iwano-Frankowskim.

Kolejnym ważnym tematem poruszonym w rosyjskich mediach była sprawa koncernu metalurgicznego „Mieczel”, którego kontrolę zapowiedział premier Władimir Putin. Władzom spółki zarzuca się, że swoje wyroby metalurgiczne sprzedawali za granicę po zaniżonych cenach, które również były znacznie niższe od cen wewnętrznych. Sytuacja ta spotęgowała bessę na rosyjskiej giełdzie, zwłaszcza że pierwszy raz od afery „Jukosu”, premier Putin wypowiedział się negatywnie o spółce prywatnej. Władze spółki zapowiedziały jednak, że poddadzą się wszelkim kontrolom ze strony państwa, co uspokoiło jej akcjonariuszy.

Równolegle prezydent Dmitrij Miedwiediew zapowiedział zaostrzenie prawa mające przeciwdziałać korupcji. Jak można było wcześniej zauważyć, walka z korupcją była jednym z najważniejszych punktów tak zwanej „Strategii Putina”, która została zaprezentowana wiosną, przy okazji zmian na szczytach rosyjskiej władzy. O wszechobecności korupcji pisał m.in., tygodnik „Ogoniok”, którego dziennikarze zastanawiali się nad początkami zjawisk korupcyjnych w Rosji. Podkreślili oni przy tym, że korupcja jest na tyle powszechna i oczywista, że walka z nią będzie bardzo trudna.

Koniec tygodnia zdominowany został natomiast przez wiadomości z regionu Kaukazu Południowego. W czwartek 31 lipca z Abchazji wycofanych zostało 400 żołnierzy rosyjskich, którzy stacjonowali tam w ramach misji stabilizacyjnej. Na uwagę zasługuje fakt, że przebywali oni na terenie Abchazji dwa miesiące, czyli dokładnie tyle ile wynosiła ich misja.

Optymizmem napawały również wiadomości z Górnego Karabachu. Po raz pierwszy od początku trwającego od 1991 roku konfliktu zaistniała bowiem szansa na jego zakończenie. O dalszym losie regionu - czy przejdzie pod władanie Azerbejdżanu, czy stanie się samodzielnym państwem, mieliby zadecydować mieszkańcy prowincji w referendum. Jak się ocenia rozwiązanie to może być również prognostykiem dla sposobu uregulowania konfliktu w Abchazji. Trzeba jednak pamiętać, że to m.in. referendum z 1991 roku, w którym mieszkańcy Górnego Karabachu wypowiedzieli się za przynależnością do Armenii, było początkiem działań zbrojnych.

Zupełnie przeciwstawne były natomiast wiadomości z Osetii Południowej. W nocy z 1 na 2 sierpnia wojska gruzińskie ostrzelały przedmieścia stolicy prowincji - Cchinwali. W wyniku ostrzału zginęło 6 osób, a 15 zostało rannych. Prezydent Osetii Południowej Edward Kokojty zapowiedział, że władze gotowe są do przeprowadzenia natychmiastowej mobilizacji. Storna gruzińska zarzuca natomiast Osetyjczykom zamachy na swoich policjantów i wcześniejszy ostrzał wiosek gruzińskich. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło zaniepokojenie eskalacją konfliktu i wezwało jego strony do podjęcia natychmiastowych prób jego rozwiązania.

Za: Interfax, Interfax, Interfax, Interfax, Ogoniok, Ogoniok, Interfax, Interfax, Intarfax