26.3.09

Kto zostanie czeskim premierem?

Już niedługo Czesi poznają nowego szefa rządu, a Europa nowego szefa prezydencji. I nie będzie to Mirek Topolánek - pisze czeski dziennik Právo. Gazeta, powołując się na otoczenie prezydenta twierdz, że Václav Klaus ma innego kandydata na stanowisko.


Informacja ta zgadza się z niedawną wypowiedzią sekretarza prezydenta Klausa Ladislava Jakla, który w Czeskiej Telewizji zaznaczał, że tylko od głowy państwa zależy kto zostanie mianowany premierem:

"To nie jest automatyczna decyzja i nie powinna być automatyczna. Dotychczasowy model doprowadzi do takiego samego rezultatu, dlatego niewątpliwie pan prezydent nie będzie ryzykować powołania rządu opartego na dotychczasowej platformie, który powtarzałby te same błędy".

kryzys rządowy, Mirek Topolanek, Mirka Topolanka, Vaclav Klaus, prezydent Czech, premier Czech, Jirzi Paroubek, Jiri Paroubek, wotum nieufności, odwołanie czeskiego rządu, upadek rządu w Czechach, ODS, CSSDPrezydent Klaus jak dotąd nie zdradził, jak zamierza rozwiązać kryzys rządowy. W piątek będzie na ten temat rozmawiał z przewodniczącym koalicyjnej KDU-ČSL i szefem opozycji. [foto:europa.eu]

Zdaniem Práva, Klaus nie chce, aby nowym gabinecie decydowały głosy posłów niezrzeszonych. Prezydent ma też uwagi co do składu przyszłego rządu: nie mogą w nim zasiadać politycy Partii Zielonych, niechętnie widziałby też w jego szeregach kilku obecnych ministrów z ramienia ODS.

Dziś po południu Topolánek złożył prezydentowi dymisję swojego gabinetu, zgodnie z konstytucją, pozostanie jednak na stanowisku premiera do czasu powołania nowego rządu. Ustawa zasadnicza nie określa terminu w jakim głowa państwa powinna mianować nowego premiera. Przepisy mówią tylko o 30 dniach, jakie nowo powołany gabinet ma na zdobycie wotum zaufania. Zgodnie z prawem prezydent może jednak nie powoływać nowego szefa rządu i poprosić go, aby sprawował urząd do najbliższych wyborów parlamentarnych.

Wczoraj w czeskiej telewizji Topolánek stwierdził, że za odwołaniem jego rządu stali między innymi prezydent Václav Klaus i burmistrz Pragi Pavel Bém. W tym kontekście warto przypomnieć zjazd ODS z grudnia ubiegłego roku. Pavel Bém przegrał wówczas wybory na szefa partii, a Václav Klaus - założyciel ODS, zrezygnował z tytułu jej honorowego przewodniczącego. Obaj uważani są za zwolenników usunięcia Topolánka i jego zwolenników z władz ODS.