Równo rok temu, 7 maja 2008 roku przysięgę prezydencką złożył Dmitrij Miedwiediew.
Kiedy obejmował urząd sytuacja w Rosji wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie. Partia władzy „Wspólna Rosja” przygotowała strategię rozwoju państwa „Rosja 2020”, rubel był silny, a ceny na surowce energetyczne wysokie.
Pierwsze wyzwanie pojawiło się już na początku sierpnia 2008, kiedy Gruzja postanowiła zbrojnie odzyskać terytorium Osetii Południowej.
W odpowiedzi Rosja rozpoczęła operację „wymuszania pokoju”, której koniec przyniósł zmianę dotychczasowej sytuacji na Kaukazie Południowym. Po zakończeniu wojny Rosja uznała niepodległość Osetii Południowej i Abchazji i stała się jej gwarantem. Co więcej w wyniku poniesionych kosztów operacji wojskowej i nakładów na odbudowę infrastruktury obu republik władze Federacji zmuszone były zrobić pierwszą korektę budżetu. W wyniku wojny pogorszeniu uległy relacje Rosji z większością państw Zachodu, a stosunki z NATO zostały zawieszone.
Niedługo później przyszły jednak dużo poważniejsze kłopoty finansowe wywołane światowym kryzysem finansowym. Ceny ropy gwałtownie spadły, a wraz z nimi kurs rubla. Zwłaszcza spadek cen surowców był ciosem dla budżetu Federacji, który większość dochodu czerpie właśnie z eksportu ropy i gazu.
W związku z kryzysem Miedwiediew musiał podjąć szereg decyzji aktywujących socjalne wydatki państwa, aby zwykli Rosjanie jak najmniej odczuli skutki kryzysu – subsydiowanie kredytów hipotecznych i biletów lotniczych dla mieszkańców rosyjskiego Dalekiego Wschodu, pomoc dla studentów, podniesienie rent i emerytur, utrzymanie rezerwy na dopłaty do ulgowych lekarstw oraz walka z inflacją. Pomimo tych środków nadal 1/3 społeczeństwa, czyli ok. 40 milionów ludzi, żyje poniżej granicy ubóstwa. Na niewiele zdały się również próby finałowego wspomagania rynku walutowego.
Miedwiediew jako prawnik wprowadził też sporo zmian do rosyjskiego ustawodawstwa. W ramach walki z korupcją wprowadził nakaz deklarowania swoich dochodów przez najważniejsze osoby w państwie. Planowana jest również zmiana w prawie, wprowadzająca obowiązek wypełniania deklaracji majątkowych przez wszystkich urzędników dowolnego szczebla, zanim obejmą swój urząd.
W grudniu dokonano też zmian w rosyjskiej Konstytucji. Zmieniony został sposób wyboru członków Rady Federacji. Wydłużone zostały również kadencje Dumy Państwowej i prezydenta odpowiednio z 4 do 5 i z 4 do 6 lat.
Zmiany zostały wprowadzone również do ustawodawstwa dotyczącego partii politycznych. Zmniejszona została minimalna liczba członków, aby partia mogła zostać zarejestrowana z 50 do 40 tysięcy osób oraz liczba podpisów wymaganych, aby partia mogła wystartować w wyborach do Dumy Państwowej. Zmniejszony został również próg wyborczy z 6 do 5%. Partiom, które otrzymały pomiędzy 5 a 6% zagwarantowany został jeden mandat w Dumie. Niestety, za tymi zmianami nie poszły przemiany mentalne. Scena polityczna zamiast rozkwitać nadal tkwi w stagnacji, bo ludzie wolą popierać partię władzy.
Dmitrij Miedwiediew był również aktywny na arenie międzynarodowej. Za dwie najważniejsze inicjatywy rosyjskiego prezydenta uważa się propozycję podpisania dokumentu tworzącego nowy system bezpieczeństwa w Europie oraz nowej bazy podpisanych dokumentów o współpracy w dziedzinie energetyki. W ciągu ostatniego roku Miedwiediew odwiedził 26 państw, a szczególny nacisk położył na relacje z państwami Ameryki Łacińskiej. W marcu 2009 przywrócone zostały relacje Rosja – NATO, a Dmitrij Miedwiediew spotkał się z nowym prezydentem USA Barackiem Obamą na szczycie G20 w Londynie. Spotkanie obu prezydentów dało nadzieję na uregulowanie problemu strategicznej broni konwencjonalnej oraz systemów antyrakietowych.
Dmitrijowi Miedwiediewowi w ciągu pierwszego roku sprawowania urzędu przyszło zatem być prezydentem reformatorem, łagodzącym skutki kryzysu finansowego i podejmującym trudne decyzje. Miedwiediew wprowadził też zmiany do sposobu sprawowania prezydentury. Udzielił obszernego wywiadu opozycyjnej „Nowej Gazecie” oraz zainaugurował cykl regularnych wywiadów dla telewizji państwowej.
Nie sprawdziły się przewidywania o rozpadzie tandemu Miedwiediew – Putin. Pomimo istniejących co jakiś czas rozbieżności pomiędzy prezydentem a premierem, obaj niezmiennie deklarują wzajemne zaufanie i przyjaźń.
Pomimo wszystkich problemów popularność Miedwdiewa rośnie. Gdyby wybory prezydenckie odbyły się dzisiaj na Miedwiediewa głosowałoby 82% ludzi. Zaufanie do niego wzrosło z 56% w 2006 roku do 73% obecnie. Ponadto 48% Rosjan deklaruje, że ich prezydent wzbudza w nich uczucie nadziei. Pozostaje wierzyć, że Miedwiediew nie zmarnuje takiego kapitału społecznego.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=78233
Kiedy obejmował urząd sytuacja w Rosji wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie. Partia władzy „Wspólna Rosja” przygotowała strategię rozwoju państwa „Rosja 2020”, rubel był silny, a ceny na surowce energetyczne wysokie.
Pierwsze wyzwanie pojawiło się już na początku sierpnia 2008, kiedy Gruzja postanowiła zbrojnie odzyskać terytorium Osetii Południowej.
W odpowiedzi Rosja rozpoczęła operację „wymuszania pokoju”, której koniec przyniósł zmianę dotychczasowej sytuacji na Kaukazie Południowym. Po zakończeniu wojny Rosja uznała niepodległość Osetii Południowej i Abchazji i stała się jej gwarantem. Co więcej w wyniku poniesionych kosztów operacji wojskowej i nakładów na odbudowę infrastruktury obu republik władze Federacji zmuszone były zrobić pierwszą korektę budżetu. W wyniku wojny pogorszeniu uległy relacje Rosji z większością państw Zachodu, a stosunki z NATO zostały zawieszone.
Niedługo później przyszły jednak dużo poważniejsze kłopoty finansowe wywołane światowym kryzysem finansowym. Ceny ropy gwałtownie spadły, a wraz z nimi kurs rubla. Zwłaszcza spadek cen surowców był ciosem dla budżetu Federacji, który większość dochodu czerpie właśnie z eksportu ropy i gazu.
W związku z kryzysem Miedwiediew musiał podjąć szereg decyzji aktywujących socjalne wydatki państwa, aby zwykli Rosjanie jak najmniej odczuli skutki kryzysu – subsydiowanie kredytów hipotecznych i biletów lotniczych dla mieszkańców rosyjskiego Dalekiego Wschodu, pomoc dla studentów, podniesienie rent i emerytur, utrzymanie rezerwy na dopłaty do ulgowych lekarstw oraz walka z inflacją. Pomimo tych środków nadal 1/3 społeczeństwa, czyli ok. 40 milionów ludzi, żyje poniżej granicy ubóstwa. Na niewiele zdały się również próby finałowego wspomagania rynku walutowego.
Miedwiediew jako prawnik wprowadził też sporo zmian do rosyjskiego ustawodawstwa. W ramach walki z korupcją wprowadził nakaz deklarowania swoich dochodów przez najważniejsze osoby w państwie. Planowana jest również zmiana w prawie, wprowadzająca obowiązek wypełniania deklaracji majątkowych przez wszystkich urzędników dowolnego szczebla, zanim obejmą swój urząd.
W grudniu dokonano też zmian w rosyjskiej Konstytucji. Zmieniony został sposób wyboru członków Rady Federacji. Wydłużone zostały również kadencje Dumy Państwowej i prezydenta odpowiednio z 4 do 5 i z 4 do 6 lat.
Zmiany zostały wprowadzone również do ustawodawstwa dotyczącego partii politycznych. Zmniejszona została minimalna liczba członków, aby partia mogła zostać zarejestrowana z 50 do 40 tysięcy osób oraz liczba podpisów wymaganych, aby partia mogła wystartować w wyborach do Dumy Państwowej. Zmniejszony został również próg wyborczy z 6 do 5%. Partiom, które otrzymały pomiędzy 5 a 6% zagwarantowany został jeden mandat w Dumie. Niestety, za tymi zmianami nie poszły przemiany mentalne. Scena polityczna zamiast rozkwitać nadal tkwi w stagnacji, bo ludzie wolą popierać partię władzy.
Dmitrij Miedwiediew był również aktywny na arenie międzynarodowej. Za dwie najważniejsze inicjatywy rosyjskiego prezydenta uważa się propozycję podpisania dokumentu tworzącego nowy system bezpieczeństwa w Europie oraz nowej bazy podpisanych dokumentów o współpracy w dziedzinie energetyki. W ciągu ostatniego roku Miedwiediew odwiedził 26 państw, a szczególny nacisk położył na relacje z państwami Ameryki Łacińskiej. W marcu 2009 przywrócone zostały relacje Rosja – NATO, a Dmitrij Miedwiediew spotkał się z nowym prezydentem USA Barackiem Obamą na szczycie G20 w Londynie. Spotkanie obu prezydentów dało nadzieję na uregulowanie problemu strategicznej broni konwencjonalnej oraz systemów antyrakietowych.
Dmitrijowi Miedwiediewowi w ciągu pierwszego roku sprawowania urzędu przyszło zatem być prezydentem reformatorem, łagodzącym skutki kryzysu finansowego i podejmującym trudne decyzje. Miedwiediew wprowadził też zmiany do sposobu sprawowania prezydentury. Udzielił obszernego wywiadu opozycyjnej „Nowej Gazecie” oraz zainaugurował cykl regularnych wywiadów dla telewizji państwowej.
Nie sprawdziły się przewidywania o rozpadzie tandemu Miedwiediew – Putin. Pomimo istniejących co jakiś czas rozbieżności pomiędzy prezydentem a premierem, obaj niezmiennie deklarują wzajemne zaufanie i przyjaźń.
Pomimo wszystkich problemów popularność Miedwdiewa rośnie. Gdyby wybory prezydenckie odbyły się dzisiaj na Miedwiediewa głosowałoby 82% ludzi. Zaufanie do niego wzrosło z 56% w 2006 roku do 73% obecnie. Ponadto 48% Rosjan deklaruje, że ich prezydent wzbudza w nich uczucie nadziei. Pozostaje wierzyć, że Miedwiediew nie zmarnuje takiego kapitału społecznego.
Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=78233
