Kosowskie służby graniczne nie wpuściły dziś delegacji serbskiego rządu na teren Kosowa. Kilka tygodni temu władze w Prisztinie ostrzegały Belgrad, że przedstawiciele Serbii powinni przed przyjazdem do Kosowa wystąpić o pozwolenie miejscowych władz.
Służby graniczne oznajmiły, że na granicy zawrócono ministra ds. Kosowa Gorana Bogdanoviča i siedmiu innych przedstawicieli serbskich władz. Jak poinformowała rzecznik prasowa ministerstwa ds. Kosowa, Bogdanovič musiał z tego powodu odwołać spotkanie z komisją parlamentarną w jednej z serbskich enklaw na terenie Kosowa.
"Jeśli przedstawiciele Serbii chcą wjechać do Kosowa, powinni poinformować o tym nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych" - skomentował zajście Fisnik Rexhepi, z kosowskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych - "Dotyczy to wizyt oficjalnych, jeśli chodzi o prywatne wizyty, takich ograniczeń nie ma".
Kosowo, które przed rokiem jednostronnie ogłosiło niepodległość, wciąż uważane jest przez Belgrad za integralną część terytorium Serbii.