25.8.08

Skutki konfliktu w Gruzji. Pierwsze próby podsumowań

Zarówno media, jak i eksperci na bieżąco śledzący sytuację w Rosji i na Południowym Kaukazie podejmują pierwsze próby podsumowania skutków wojny w Gruzji.

W rosyjskich mediach pojawiły się już pierwsze próby podsumowania kosztów, jakie Rosja poniosła w związku z kampanią wojenną w Gruzji. Jak ocenia „Niezwisimaja Gazieta” 0.5 miliarda dolarów Rosja wydała na kampanię wojenną, która jak się okazuje była najmniej kosztowną częścią całej operacji. Dodatkowo bowiem, jak szacuje Bank Centralny, rezerwy walutowe Rosji zmniejszyły się w okresie od 8 do 15 sierpnia o 16.4 miliarda $ (z 597,5 do 581,1 miliardów $). Po części spowodowane to było spadkiem wartości euro i funtów szterlingów, z których odpowiednio w 42% i 10% składają się rosyjskie rezerwy. Kolejne straty spowodowane były odpływem zagranicznych inwestycji z Rosji. Spadła również kapitalizacja kompanii rosyjskich. Oprócz tego, od 9 do 17 sierpnia indeks giełdy rosyjskiej spadł o 9%. Ponadto, jak zauważają rosyjskie media, rozpoczęło się finansowe przygotowanie do przyłączenia Osetii Południowej. Rosja zmieniła swój budżet i rozpoczęła finansowanie Osetii Południowej, częściowo bezpośrednio, częściowo za pomocą Osetii Północnej. Przykładowo, szkolnictwo w Osetii Południowej ma być opłacane bezpośrednio z budżetu Federacji.

Prawdopodobnie będzie to jednak początek wydatków, które Rosja poniesie na terenie Południowego Kaukazu. Osetia Południowa i Abchazja proszą bowiem Rosję aby uznała ich niepodległość. Niezależnie od tego, czy prośba ta zostanie spełniona, już można stwierdzić, że dla Rosji oznacza to kolejne wydatki. W zapalnych regionach trzeba bowiem utrzymać zwiększone siły wojskowe, zapewnić odbudowę zniszczonej infrastruktury oraz utrzymać ponoszone tam opłaty na cele socjalne. Koszty ewentualnej niepodległości obu prowincji i budowania ich państwowości również w większości spadną na Rosję. Jak szacują niektórzy eksperci pieniądze te zostaną pozyskane z funduszu nowoczesnych technologii, który powstał z pieniędzy zarabianych przez Rosję na sprzedaży ropy i gazu. Fundusz ten miał być gwarantem szybszego rozwoju nowoczesnej gospodarki, który w takiej sytuacji wydaje się być zagrożony. Ciekawa wydaje się w tej sytuacji wypowiedź premiera Władimira Putina, który na konferencji prasowej 25.08.08, zapowiedział, że o ile Rosja nadal chce przystąpić do Światowej Organizacji Handlu (WTO), to na pewno nie zrobi tego za wszelką cenę. Tak w sprawach wzajemnych relacji ekonomicznych, jak i politycznych (słychać było bowiem głosy, że niektóre z państw WTO w związku z sytuacją w Gruzji będą blokowały wejście Rosji do tej organizacji) Rosja oczekuje równoprawnego traktowania. Wydaje się również, że ewentualne zerwanie stosunków Rosja – NATO trzeba rozpatrywać także w kontekście ekonomicznym. Może ono bowiem skutkować odpływem z Rosji zachodnich inwestycji. Otwartym pozostanie w tym kontekście pytanie, czy i jak szybko gospodarka rosyjska jest w stanie przezwyciężyć ewentualny spadek koniunktury.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=28426
http://www.ng.ru/shapshot/2008-08-22/2_photo.html
http://www.ng.ru/politics/2008-08-20/1_budget.html?mthree=1
http://www.ng.ru/economics/2008-08-22/5_centrobank.html
http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=29032
http://www.interfax.ru/business/txt.asp?id=29001