
Koniec lutego i początek marca br. zapisały się jako ożywiony okres w życu politycznym Azerbejdżanu. Przede wszystkim, w związku z przybyciem delegacji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, głośno jest znów dyskutowana kwestia Górskiego Karabachu. Zbliża się również referendum, w którym Azerowie mają zdecydować, czy Ilham Alijew będzie mógł po raz trzeci zostać prezydentem.
Przedstawiciele mińskiej grupy OBWE ds. Górskiego Karabachu: Matthew Bryza(USA), Bernard Fassier (Francja), Jurij Mierzliakow (Rosja) oraz osobisty przedstawiciel przewodniczącego OBWE Andrzej Kacprzyk od 26.02 br. odbywają wizytę w państwach będących stronami konfliktu o ten region: Armenii i Azerbejdżanie. Celem jest omówienie głównych idei rozwiązania sporu.
Politycy spotkali się 27.02 br. w Baku z ministrem spraw zagranicznych Azerbejdżanu Elmarem Mammadyarowem oraz prezydentem Ilhamem Alijewem. Tego samego dnia przedstawiciele OBWE udali się do Erywania w Armenii, a stamtąd do Stepanakertu w Górskim Karabachu, gdzie przyjęci zostali przez władze nieuznawanej republiki. Rozmowy z prezydentem Armenii Serżem Sarkisjanem oraz ministrem spraw zagranicznych Edwardem Nalbadianem miały miejsce 02.03. Następnego dnia (03.03) delegacja ponownie udała się do Baku, aby przedstawić Azerom punkt widzenia strony ormiańskiej. Członkowie delegacji swoją misję ocenili jako raczej udaną, oraz wyrazili nadzieję na spotkanie prezydentów Alijewa i Sarkisjana w ciągu najbliższych miesięcy. Politycy podkreślili również, że nie należy próbować rozwiązywać problemu Karabachu za pomocą siły.
Azerskie portale internetowe komentują w dość umiarkowanym tonie wizytę zagranicznych gości, ale wykorzystują ich przyjazd, aby przypomnieć oskarżenia pod adresem Ormian. Przybycie delegacji OBWE miało miejsce akurat w 17-stą rocznicę masakry Azerów przez Ormian w Khodżali, podczas wojny o Górski Karabach. Cytowane są słowa Matthew Bryza, który stwierdził, że powrót uchodźców na sporne terytoria jest jedną z kluczowych kwestii przy rozwiązywaniu konfliktu o Górski Karabach. W wyniku walk w regionie Karabachu około 700 000 Azerów zmuszonych zostało do opuszczenia tych ziem.
Kolejna żywo obecna na azerskiej scenie politycznej kwestia to zbliżające się referendum na temat zmiany ustawy wyborczej. W referendum, zaplanowanym na 18 marca, obywatele Azerbejdżanu mają się wypowiedzieć za lub przeciw piastowaniu godności prezydenta przez tę samą osobe trzy razy z rzędu. Dotychczasowy zapis w ustawie przewiduje możliwość dwukrotnego pozostawania na stanowisku, każdorazowo na pięć lat. Inicjatywa zmiany wyborczej wyszła od Partii Yeni, popierającej sprawującego drugą kadencję prezydenta Ilhana Alijewa.
Opozycja zdecydowanie występuje przeciw planowanemu referendum. Bojkot głosowania zapowiedział Związek dla Demokracji- opozycyjny blok składający się z pięciu partii, protestują też Ruch dla Karabachu i Republiki oraz Republikanie. Rządząca Partia Yeni natomiast prowadzi aktywną kampanię na rzecz przyjęcia zmian w ustawie. Politycy związani z Yeni twierdzą, że wyborcy zdecydowanie popierają Alijewa i akceptują proponowane poprawki. Opozycja w odpowiedzi zapowiada demonstracje w stolicy. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zapowiedziało wysłanie misji obserwacyjnej na referendum.
Na podstawie: http://en.apa.az/, http://www.today.az/, http://www.newsazerbaijan.ru/.
Zdjęcia: http://www.today.az/.