Partia socjaldemokratyczna zdobyła najwięcej głosów w niedzielnych wyborach parlamentarnych, wynika ze nieoficjalnych wyników wyborów. Rezultat 36% nie gwarantuje jej jednak, że dostanie możliwość utworzenia rządu.
Drugie miejsce zajmuje ugrupowanie prezydenta Traian Basescu, centrowa Demokratyczna Partia Liberalna z wynikiem 31%. Słabszy wynik osiągnęli Liberałowie premiera Calina Popescu Tariceanu. 20% głosów daje im trzecie miejsce w wyborczym wyścigu.
Mimo, że prezydent Traian Basescu wzywał Rumunów do odwiedzenia urn, wiele wskazuje na to, że tegoroczne wybory będą miały rekordowo niską frekwencję. [za:] AP
Lider Socjaldemokratów zdążył ogłosić już zwycięstwo. Jak powiedział, poprzez wynik wyborów społeczeństwo dało sygnał, że państwo nie działa już tak jak powinno. Jednak w porównaniu z przedwyborczymi zapowiedziami, ten sygnał jest stosunkowo słaby. Lewicowi politycy spodziewali się bardziej zdecydowanego zwycięstwa. Wstępne rezultat nie wykluczają możliwości, że to mimo wszystko, partie prawicowe utworzą rząd. Wygląda na to, że Socjaldemokracja nie otrząsnęła się jeszcze z oskarżeń korupcyjnych, którymi obarczono jej czołowych polityków w latach 2000 - 2004.
Kampanię wyborczą zdominował temat kryzysu finansowego. Mniejszościowy rząd Tariceanu oskarżany był o prowadzenie zbyt liberalnej polityki, zupełnie nie przystosowanej do nowych problemów. Premier bronił się, stwierdzając, że to właśnie liberalne reformy pozwoliły Rumunii wejść do Unii Europejskiej.
Oficjalne wstępne wyniki wyborów będą znane w poniedziałek