Dzień, w którym ogłoszona zostanie niepodległość Kosowa, został już ustalony, stwierdził premier Kosowa Hashim Thaci. Data, uzgodniona z władzami USA i Unii Europejskiej, ma być według niego dużym zaskoczeniem.
Dzisiaj Thaci odleciał do Brukseli, gdzie spotka się z Javierem Solanom - Wysokim Przedstawicielem UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, sekretarzem generalnym NATO Jaapem de Hoop Schefferem i holenderskim dyplomatą Peterem Feithem, kierującym misją UE w Kosowie.
Szybkiemu rozwiązaniu problemu Kosowa sprzyjają też Stany Zjednoczone. Niedawno amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice stwierdziła, że odkładanie decyzji na późniejszy termin nie uczyni jej łatwiejszą. Zbyt długie wahanie się w obecnej sytuacji uznała ona za niebezpieczne. W najbliższym czasie szefowa amerykańskiej dyplomacji wybiera się do Berlina na spotkanie ze swoimi partnerami z Niemiec, Francji Wlk. Brytanii i UE. Głównym tematem rozmów ma być Kosowo.
Unia Europejska w swoim projekcie rozwiązania konfliktu proponuje wysłanie misji 1800 osób, które zastąpiły by obecną administrację z ramienia ONZ. Narody Zjednoczone czuwają nad prowincją od 1999 roku. Pomysł ten mają jeszcze przedyskutować ministrowie spraw zagranicznych krajów członkowskich. Przeciwnikiem misji UE jest Belgrad. Serbskie władze obawiają się, że przejęcie kontroli przez Unię będzie pierwszym krokiem w kierunku niezależności prowincji.