25.8.09

Ukraińska piłka nożna

Na Ukrainie piłka nożna należy do jednego z bardziej popularnych sportów, a Dynamo Kijów i Szachtar Donieck to zespoły, które regularnie pojawiają się w Lidzie Mistrzów i znane są praktycznie na całym świecie. 20 maja 2009 po zwycięstwie po dogrywce 2:1 z Werderem Brema Szachtar Donieck jako ostatnia drużyna w historii zdobył puchar UEFA. Podobnie nie trzeba reklamować Andrija Szewczenki, wielokrotnego króla strzelców Ligi Mistrzów, ligi ukraińskiej i włoskiej. W Polsce zainteresowanie ligą ukraińską odżywa przy okazji spotkań naszych reprezentacji, bądź sukcesów polskich zawodników, jak to było na przykład w przypadku Mariusza Lewandowskiego i jego tryumfu z Szachtarem w pucharze UEFA. Wspólna organizacja Euro 2012 wywołuje aż nazbyt często temat ukraińskich stadionów, mniej jest jednak informacji o stanie samej piłki nożnej.

Liga
Ukraińska pierwsza liga do 1998 roku nazywana „Wyższa ligą” (Вища ліга), obecnie nosząca nazwę Premier Ligi (Прем'єр-ліга) w sezonie 2008/2009 liczyła 16 zespołów. Od początku istnienia ligi (czyli od 1992 roku, gdy rozegrano niepełny sezon) aż 13 razy triumfował Dynamo Kijów, 4 razy Szachtar Donieck, a raz (w 1992) Tawrija Symferopol. Obecnie, po lipcowych zamieszaniu związanym z decyzją sądu administracyjnego w Kijowie o likwidacji ligi (ze względu na olbrzymie luki prawne i formalne w statucie ligi i niezgodność z ukraińskim prawem) w 5 kolejce jak zwykle prowadzi Dynamo, a za nim Szachtar i Tawrija. Rozgrywki trwają, a ukraiński związek złożył 8 sierpnia apelację od wyroku. Trudno jednak sobie wyobrazić aby liga rzeczywiście została zlikwidowana, a przede wszystkim, jak chciałby sąd apelacyjny, żeby unieważnić wszystkie wyniki od 1996 roku (kiedy Wyższa Liga została oficjalnie zarejestrowane). Na Ukrainie rozgrywane są jeszcze mecze w ramach Pierwszej (20 zespołów) i Drugiej Ligi (34 drużyny w dwóch grupach) oraz okręgowej Lidze Amatorskiej.

Legenda - Mecz śmierci
Do jednej z najbardziej znanych i zarazem tragicznych punktów historii piłki nożnej na Ukrainie należy „Mecz śmierci”. 9 sierpnia 1942 roku w okupowanym przez Nazistów Kijowie odbył się mecz pomiędzy FC Start a zespołem Luftwaffe Flakelf. FC Start była drużyną złożoną z byłych piłkarzy Dynama i Lokomotywu Kijów, dopiero co wypuszczonych z niemieckiej niewoli. Założenie drużyny było możliwe dzięki wsparciu Josifa Kordika, właściciela piekarni, który zatrudnił piłkarzy w tym legendarnego bramkarza Mykołę Trusewycza. Drużyna szybko wygrała mecze organizowane przede wszystkim z żołnierzy sił okupacyjnych. Gdy 6 sierpnia 1942 ograła zespół Luftwaffe Niemcy poprosili o rewanż 9 sierpnia. Sędziował oficer SS, a zawodnicy ukraińscy zarówno przed meczem jak i w trakcie byli „kulturalnie” ostrzegani o konsekwencjach wygranej nad Niemcami. Mecz zakończył się wynikiem 6-1 i stał się prawdziwą demonstracją nastrojów antynazistowskich. Jedyny gol Flakelf został strzelony w czasie, gdy Trusewycz opatrywany był poza boiskiem po brutalnym ataku drużyny pilotów. Tydzień później piłkarze z FC Start zostali aresztowani przez Gestapo i wysłani do obozu koncentracyjnego w Babim Jarze. 4 w tym Trusewycza szybko rozstrzelano. Mimo, że na tą historię władza radziecka nie patrzyła przychylnym okiem pamięć o tych wydarzeniach przetrwała i obecnie pod stadionem Dynama można podziwiać pomnik pamięci zamordowanych piłkarzy, a w 1981 roku na kanwie tych wydarzeń powstała amerykańska superprodukcja z Sylwestrem Stallone „Ucieczka do zwycięstwa”. Drugoplanowe role zagrali m. in. Pele i legendarny zawodnik Legii Warszawa Kazimierz Deyna.

Polityka i Euro 2012
To co jednak obecnie kojarzy się z piłką nożną na Ukrainie to nie jej tragiczna historia, a wielka polityka i równie wielkie pieniądze. Właścicielami Dynama Kijów są bracia Surkisowie (związani blisko z byłym prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą), Szachtar Donieck należy do jednego z najbogatszych Europejczyków Rinata Achmetowa, związanego z Partią Regionów, prezesem Dnipra Dniepropetrowska (drużyna lokująca się zwykle na 4 miejscu ligi, zaraz za „wielką trójką”) jest właściciel Prywat Banku Ihor Kołomojski. Wszyscy inwestują ogromne pieniądze w budowę stadionów na Euro 2012. W tym wyścigu odpadł już Kołomejski, po decyzji UEFA, że w Dniepropetrowsku nie będzie rozgrywanych meczy. Oskarżał on Hryhorija Surkisa, obecnego szefa Federacji Piłki Nożnej Ukrainy o lobbowanie przeciwko dniepropetrowskiemu stadionowi na rzecz Charkowa i jego właściciela Oleksandra Jarosławskiego, z którym Surkis pozostaje w bliskich kontaktach. Wydaje się, że wbrew popularnym ostatnio doniesieniom polskich mediów Ukraińcy przygotują się całkiem dobrze do mistrzostw, co wynika między innymi z rywalizacją pomiędzy oligarchami i związanym z rozgrywkami prestiżem.

Zbirna, czyli reprezentacja
Reprezentacja narodowa, popularnie nazywana „zbirną” notowana jest aktualnie na 19 miejscu światowego rankingu UEFA i tylko raz w swojej historii (od 1992 roku) brała udział w międzynarodowych turniejach – w 2006 roku na Mundialu w Niemczech doszła do ćwierćfinału, gdzie przegrała z Włochami, późniejszymi tryumfatorami mistrzostw. Trzy razy zbirna przegrywała mecze barażowe do Euro i Mundialu (w 1998, 2000 i 2002) i to mając w swoim składzie jednego z najlepszych piłkarzu świata – Andrija Szewczenkę. W eliminacjach do mistrzostw świata w 2010 roku w RPA reprezentacja Ukrainy znajduje się w 6 grupie i obecnie zajmuje 3 miejsce.
Zbirna do tej pory rozegrała 4 mecze z reprezentacją Polski, raz wygrała, raz zremisowała i 2 razy przegrała.

źródła
http://www.champion.com.ua
http://redlog.pl/2008/08/09/mecz-smierci-fc-start-vs-flakelf/
http://www.fpl.ua
http://ukrainiansoccer.net
Przeczytaj cały artykuł.

8.8.09

Białorusko-rosyjska „szorstka przyjaźń” cz. II.

W ciągu ostatniego miesiąca stosunki białorusko-rosyjskie znów zostały wystawione na próbę. 16 lipca rosyjski sanepid kolejny raz zakwestionował jakość białoruskich wyrobów mleczarskich i zakazał wwozu do Rosji produkcji dwóch białoruskich zakładów mięsnych. Oficjalną wizytę w Mińsku odwołał również mer Moskwy Jurij Łużkow. Równocześnie prezydent Białorusi Aleksandar Łukaszenko nie pojechał na nieoficjalne spotkanie szefów Wspólnoty Niepodległych Państw do Moskwy. 21 lipca Białorusini wstrzymali również na 3 dni przesył rurociągiem Uniecza-Windawa, którym transportowane są rosyjskie produkty naftowe. Ponadto, Łukaszenko, choć pojechał na nieformalny szczyt Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), to nie podpisał ważnego dla Rosjan dokumentu o powołaniu wspólnych sił szybkiego reagowania. Wszystkie te posunięcia mogą wskazywać więc, że relacje pomiędzy Mińskiem i Moskwą ciągle pozostają napięte.

Działania strony rosyjskiej.
Napięcie w relacjach pomiędzy Rosją a Białorusią rozpoczęło się w czerwcu. Wtedy rosyjski sanepid (Rospotriebnadzor) wydał zakaz wwozu na terytorium tego państwa białoruskich produktów mleczarskich. W wyniku porozumienia kończącego „mleczną woję” Białorusini zobowiązali się, że do 1 sierpnia dostosują swoją produkcję do norm rosyjskich. Jednak 16 lipca ukazało się oświadczenie szefa rosyjskiego sanepidu Giendija Oniszczenki, że większość białoruskich produktów mlecznych nadal nie spełnia rosyjskich wymogów. Ostatecznie, 4 sierpnia, rosyjski sanepid zniósł kontrolę graniczną białoruskich wyrobów mlecznych. Oprócz tego 21 lipca Rosjanie zakazali importu mięsa i jego przetworów z dwóch białoruskich zakładów mięsnych – z Homla i Brześcia. Oficjalną wizytę w Mińsku odwołał również prowadzący dotychczas pro-białoruską politykę mer Moskwy Jurij Łużkow. Mer rosyjskiej stolicy miał w Mińsku otworzyć „Dom Moskwy”. Swoją wizytę jednak odwołał tłumacząc się kontuzją nogi. Ponadto, Białoruś ciągle nie otrzymała ostatniej transzy rosyjskiego kredytu w wysokości 500 milionów $. Jak tłumaczy rosyjski minister finansów Aleksiej Kudrin spowodowane jest to tym, że Białorusini nie reformują swojej gospodarki.
Wszystkie te wydarzenia wskazują, że Rosja ciągle udowadnia, w jakim stopniu Białoruś jest od niej zależna.

Działania strony białoruskiej.
Białoruś nie pozostała bierna na działania Rosji. Prezydent Aleksandr Łukaszenko nie wziął udziału w odbywających się 18 lipca w Moskwie zawodach hippicznych o Puchar Prezydenta Rosji, które uznawane są za nieoficjalne spotkanie szefów państw WNP. Ponadto, 21 lipca ofcjalnie z przyczyn technicznych, Białorusini zamknęli rurociąg Uniecza-Windawa, który służy do transportu rosyjskich produktów naftowych. W wyniku negocjacji (w tym i rozmowy telefonicznej wicepremierów obu państw) przesył ropociągiem udało się przywrócić już 24 lipca. Łukaszenko odmówił też podpisania, w trakcie nieformalnego szczytu państw OUBZ, który odbył się w dniach 30 lipca – 1 sierpnia w Kirgizji, umowy o powołaniu wspólnych sił szybkiego reagowania. Oficjalnie powołano się na zwyczaj, że w trakcie spotkań nieformalnych nie podpisuje się żadnych dokumentów. Warto przy tym podkreślić, że Aleksandr Łukaszenka kreuje się na jedynego gwaranta białoruskiej niezależności, m.in. poprzez sprzeciwianie się sprzedaży Rosjanom przedsiębiorstw sektora energetycznego i spożywczego.
Działania podjęte przez Białoruś wydają się zatem próbą udowodnienia, że państwo to ma również swoje atuty w sporze ze wschodnim sąsiadem.

Wnioski.
Wszystkie te posunięcia mogą wskazywać więc na pogłębiający się kryzys w relacjach pomiędzy Białorusią i Rosją. Jego przebieg i siła będą w dużym stopniu zależały od sytuacji gospodarczej na Białorusi i od stopnia wsparcia, jakie państwo to otrzyma od Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej.
Można również założyć, że jesienią może nastąpić kolejna odsłona sporu, tym razem na płaszczyźnie energetycznej. Jego siła będzie zależała jednak od relacji rosyjsko-ukraińskich, gdyż Rosja nie może pozwolić sobie na „wojnę surowcową” na dwóch frontach.
Przeczytaj cały artykuł.

5.8.09

Nowy premier Osetii Południowej zatwierdzony.

Parlament Osetii Południowej zatwierdził, zaproponowaną przez prezydenta Eduarda Kokjtego, kandydaturę Wadima Browcewa na stanowisko premiera. Z 27 głosujących deputowanych za głosowało dwudziestu czterech, a trzech przeciw.
Wadim Browcew dotychczas był głównym dyrektorem czelabińskiej firmy budowlanej.

Za: http://www.interfax.ru/politics/news.asp?id=93691
http://www.interfax.ru/politics/news.asp?id=93662



Przeczytaj cały artykuł.

4.8.09

Dymisja premiera Osetii Południowej.

Dymisję premiera Osetii Południowej – Asłanbeka Bułacewa przyjął dziś prezydent Eduard Kokojty. Oficjalnie podano, że przyczyną odejścia Bułacewa był zły stan jego zdrowia. Swoją funkcję sprawował on od 22 października 2008 roku. Zgodnie z osetyjskim prawem odwołanie premiera oznacza również dymisję rządu.
Dymisja ta przypadła na szczególny moment - tuż przed pierwszą rocznicą wybuchu wojny z Gruzją, w sytuacji powiększającego się napięcia pomiędzy Cchinwali a Tbilisi.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=93421



Przeczytaj cały artykuł.

13.7.09

Wywiad prezydenta Łukaszenki dla austriackiego dziennika „Die Presse”.

Foto: ITAR-TASS

W wywiadzie, jaki prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka udzielił austriackiej gazecie „Die Presse” poruszone zostały sprawy zarówno z zakresu polityki, jak i ekonomii.
Łukaszenko zapewnił, że Białoruś nie jest dyktaturą, bo na taki ustrój nie pozwoliliby sami Białorusini. Dodał także, że Białoruś nie może prowadzić takiej polityki, która nie byłaby do zaakceptowania przez inne państwa. Na pytanie o swoje szerokie uprawnienia powiedział: „To prawda, że obecnie prezydent Białorusi dysponuje niemałą władzą. Ale dlaczego nie krytykuje się w tym zakresie Rosji czy Kazachstanu?”. Dodał również, że jego słowa o tym, że na następcę szykowany jest jego najmłodszy 5-letni syn były tylko żartem. Łukaszenko zapytany o to, jakim krajem za 10 lat będzie Białoruś powiedział, że na pewno szczęśliwym i kwitnącym. Zapewnił też, że raczej nie on będzie wtedy prezydentem, a o tym, kto nim będzie zadecydują sami Białorusini.
Pytany o sprawy ekonomiczne Aleksandr Łukaszenko powiedział, że obecny kryzys na Białorusi jest wynikiem tylko czynników zewnętrznych, i że gdyby kryzys zakończył się dziś, to Białoruś wyszłaby z niego bardzo szybko. Białoruski prezydent zapewnił również, że jego państwo będzie rozwijać relacje polityczne i ekonomiczne zarówno z Unią Europejską, w ramach „Partnerstwa Wschodniego”, jak i z Rosją – tworząc pomost pomiędzy tymi ekonomicznymi gigantami.

Za: http://www.interfax.ru/print.asp?sec=1446&id=89836
Przeczytaj cały artykuł.

10.7.09

Zakończył się szczyt państw G8 we włoskiej L’Aquili.

Foto: Reuters.

Włoski szczyt państw grupy G8 (siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata i Rosji) odbywał się w niecodziennych warunkach. Premier Włoch – Silvio Berlusconi zaprosił bowiem szefów państw grupy do zniszczonego w niedawnym trzęsieniu ziemi miasteczka L’Aquilia.
Przedmiotem spotkania były przede wszystkim kwestie związane z walką z kryzysem ekonomicznym. Liderzy G8 przedstawili plany przeciwstawienia się protekcjonizmowi i zapowiedzieli otwarcie rynków dla handlu i inwestycji. Oprócz tego zapewnili, że ich państwa będą dokładnie kontrolować swoje systemy finansowe i zabezpieczać swoje waluty m.in. poprzez powstrzymywanie się od ich dewaluacji.
Na spotkaniu poruszona została również kwestia Iranu. W L’Aquili przyjęty został dokument, który potwierdza przywiązanie państw grupy G8 do dyplomatycznego uregulowania problemu programu jądrowego Iranu. W dokumencie zapisano również deklarację o poszanowaniu suwerenności tego państwa.
Podsumowując spotkanie, dyrektor departamentu organizacji międzynarodowych rosyjskiego MSZ – Aleksander Pankin powiedział, że Rosja ocenia, iż formuła G8 przestała już wystarczać dla rozwiązywania światowych problemów. Tym bardziej, że inne mechanizmy stosuje się w kryzysach politycznych, inne w finansowych, a jeszcze inne w ekonomicznych. Pankin zapowiedział przy tym, ze Rosja rozważa poszerzenie grupy G8. Takiemu rozwiązaniu niechętne są jednak Stany Zjednoczone i Kanada, a sprzeciwia się Japonia.
Szczyt nie zakończył się zatem żadnymi znaczącymi ustaleniami. Co więcej przysłoniły go protesty mieszkańców L’Aquili, poszkodowanych w trzęsieniu ziemi oraz wcześniejsze seks skandale z udziałem włoskiego premiera.
Przeczytaj cały artykuł.

9.7.09

Wizyta Baracka Obamy w Moskwie.

Wczoraj zakończyła się trzydniowa wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych – Bracka Obamy w Moskwie. Była ona ważna dla obu stron, gdyż zarówno Rosja, jak i USA liczyły na poprawę wzajemnych relacji. Kryzys w dwustronnych stosunkach nastąpił w trakcie prezydentury Georga Busha Jr. i w niektórych środowiskach mówiło się wręcz o powrocie do zimnej wojny. Tym mocniej stronę rosyjską cieszyły deklaracje nowego prezydenta USA o konieczności ich poprawy.
Sukcesem Obamy było podpisanie przez USA i Rosję umowy o tranzycie wojsk amerykańskich do Afganistanu przez terytorium Rosji. Zakłada ona, że w ciągu roku wojska amerykańskie mogą odbyć 4.5 tysiąca lotów, a samoloty mogą przewozić nie tylko ładunki wojskowe, ale również żołnierzy.
Za sukces obu stron uważa się również podpisanie wspólnego stanowiska w kwestii układu o redukcji zbrojeń strategicznych. W dokumencie zapisano, że liczba rakiet powinna wynieść od 500 do 1100, a liczba głowic od 1500 do 1675 sztuk. Zatem przedziały okazały się dość rozmyte. Storna rosyjska wyraziła zadowolenie z takiego zapisu, tym bardziej, że jeszcze niedawno Stany Zjednoczone nie chciały mówić o jakichkolwiek cyfrach.
Co ciekawe Barack Obama nie poruszył drażliwych spraw takich jak kwestia przestrzegania praw człowieka, czy sprawa Abchazji i Osetii Południowej.
Rosja nie uzyskała natomiast żadnych konkretów w sprawie tarczy antyrakietowej. Obama zapewnił wprawdzie Miedwiediewa, że poinformuje Rosjan o wynikach zaplanowanego na lato przeglądu amerykańskich instalacji i potwierdził gotowość USA do utworzenia systemu antyrakietowego wspólnie z Rosją, ale nie wycofał się z planów budowy elementów tarczy w Czechach i Polsce, na co liczyli Rosjanie.
Ogólnie jednak wizyta została uznana za udaną, a jak podkreślają analitycy największą jej wartością była zapowiedź podtrzymywania przyjacielskich relacji pomiędzy tymi państwami.

Foto: Reuters
Przeczytaj cały artykuł.

18.6.09

Uwolnienie syna wiceprezesa „Rosniefty”.

Rosyjskie siły policyjne uwolniły dziś Michała Stawskiego – syna wiceprezesa koncernu „Rosniefta”. Michał Stawski porwany został 13 kwietnia, kiedy wychodził z zajęć na Uniwersytecie Nafty i Gazu im. Gubkina. Prowadzący śledztwo jeszcze nie ujawnili kto stał za porwaniem. Podejrzewa się, że może być za nie odpowiedzialny Denis Szilin – szef grupy przestępczej specjalizującej się w porwaniach ludzi. Jak twierdzą niektórzy Szilin, wraz z innymi osobami mogącymi stać za porwaniem, jest powiązany ze służbami specjalnymi.

Za: http://www.gazeta.ru/social/2009/06/18/3212630.shtml Przeczytaj cały artykuł.

16.6.09

Zakończył się szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy.

W Jekaterynburgu zakończył się dziś szczyt przywódców państw Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW).

Foto: ITAR-TASS

W jego trakcie liderzy Rosji, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Uzbekistanu i Chin debatowali nad sprawami dotyczącymi bezpieczeństwa międzynarodowego oraz kryzysu ekonomicznego. Przywódcy SzOW szczególną uwagę poświęcili kwestii północnokoreańskich prób jądrowych oraz sytuacji w Afganistanie. Państwa SzOW postanowiły wspólnie przeciwstawiać się terroryzmowi, separatyzmowi i handlowi narkotykami. Wyrazem tego było przyjęcie konwencji „o przeciwdziałaniu terroryzmowi, separatyzmowi i ekstremizmowi w okresie 2010-2012”.
Na szczycie został poruszony również temat przeciwdziałania skutkom kryzysu ekonomicznego. Żeby ograniczyć koszty wzajemnych rozliczeń finansowych zaproponowano aby jak najczęściej rozliczać się we własnych walutach, co uniezależni transakcje od sytuacji na światowych rynkach walut, a przede wszystkim od kursu walut koszyka rezerwowego. Oprócz tego zaproponowano, aby rezerwy walutowe państw SzOW lokować w instrumenty finansowe partnerów z Organizacji.
Spotkanie zakończono przyjęciem deklaracji jekaterynburskiej, w której, oprócz oceny bieżących wydarzeń światowej polityki, mowa jest m.in. przyszłym współdziałaniu państw SzOW. Utworzona została również specjalna grupa ekspertów mająca wypracować dokument o porządku przyjęcia nowych członków do SzOW.
Następny szczyt SzOW zaplanowany jest w 2010 w stolicy Uzbekistanu – Taszkencie.

Za: http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=85381



Przeczytaj cały artykuł.

15.6.09

Rosyjsko-białoruska „szorstka przyjaźń”

Nie ustają napięcia na linii Moskwa – Mińsk. Po wcześniejszych kłopotach z obiecanym przez Rosję kredytem dla Białorusi i niedawnym wprowadzeniu przez Rosjan zakazu wwozu białoruskich wyrobów mleczarskich, pojawiły się problemy związane z dostawami gazu. Chodzi tu o kwotę, za jaką „Gazprom” ma sprzedawać ma białoruskiemu „Beltransgazowi” metr sześcienny błękitnego paliwa. W I kwartale tego roku, zgodnie z ustną umową przywódców obu państw, za 1000m3 gazu Białoruś płaciła 150$. Jednakże, oprócz tej umowy, istnieje zawarty wcześniej kontrakt, z którego wynika, że za 1000 metrów sześciennych gazu „Gazprom” powinien otrzymywać 210$. I rosyjscy prawnicy są zdania, że jest to cena obowiązująca, gdyż „Gazprom” nie zgodził się na zmianę ceny. Dodają oni również, że zgodnie z założeniami kontraktu, aby złagodzić podwyżkę, „Gazprom” awansem zapłacił „Beltransgazowi” podwyższone kwoty za tranzyt gazu przez terytorium Białorusi. Co ciekawe jednak, na ostatnim wspólnym posiedzeniu Rad Ministrów obu państw, które odbyło się 28 maja w Mińsku, premier Rosji Władimir Putin potwierdził porozumienie, wedle którego Białoruś płaci niższe stawki. Prawdopodobnie zatem, ów spór zostanie załagodzony. Tym bardziej, że gdyby Rosja rozpoczęła gazową wojnę z kolejnym z sąsiadów, to mogłoby to jeszcze bardziej niekorzystnie wpłynąć na jej wizerunek, jako na dostarczyciela gazu do Europy Zachodniej.


Przeczytaj cały artykuł.